Eko styl życia Hałas drogowy ogranicza wpływ śpiewu ptaków na samopoczucie. Nowe badanie 30 sierpnia 2026 Eko styl życia Hałas drogowy ogranicza wpływ śpiewu ptaków na samopoczucie. Nowe badanie 30 sierpnia 2026 Przeczytaj także Eko styl życia Sezon na meduzy w europejskich morzach. Jak je rozpoznać i co robić po poparzeniu? Meduzy pojawiają się na plażach zazwyczaj na przełomie sierpnia i września, licznymi grupami. W Bałtyku najczęściej spotkamy niegroźną chełbię modrą, ale podczas wakacji nad Morzem Śródziemnym można trafić na gatunki, których parzydełka powodują bolesne reakcje. Jak rozpoznać najczęstsze meduzy w europejskich akwenach i co zrobić w przypadku poparzenia? Eko styl życia Ponad połowa kierowców wybiera dłuższą trasę dla widoków. Slow driving zyskuje popularność Polska staje się jednym z najatrakcyjniejszych kierunków na wyprawy samochodowe. Ponad połowa polskich kierowców świadomie wybiera lokalne, malownicze trasy, sprawiając, że sama podróż staje się częścią wypoczynku. Trend slow driving zyskuje na popularności, a eksperci wskazują, że płynna, spokojna jazda wśród natury pozwala również zredukować ilość spalanego paliwa. Śpiew ptaków i inne naturalne dźwięki mogą poprawiać samopoczucie, pomagać się odprężyć i sprzyjać regeneracji. Nowe badanie pokazuje jednak, że korzyści te mogą zostać osłabione przez hałas ruchu drogowego. Co więcej, negatywny wpływ samochodów był widoczny nawet wtedy, gdy poziom hałasu znajdował się poniżej wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczących dziennego hałasu komunikacyjnego. Reklama Spis treści ToggleJak hałas drogowy wpływa na naturalne dźwięki?Ruch drogowy zakłóca odbiór dźwiękówHałas może zwiększać stresOchrona przed hałasem nadal ma luki Jak hałas drogowy wpływa na naturalne dźwięki? Naukowcy z Uniwersytetu w Surrey postanowili sprawdzić, czy pozytywne oddziaływanie naturalnych dźwięków, w tym śpiewu ptaków, utrzymuje się również wtedy, gdy towarzyszy im hałas uliczny. Badacze przeprowadzili dwa uzupełniające się eksperymenty. W pierwszym z nich wzięło udział ponad 1500 osób, słuchając dziewięciu symulowanych krajobrazów dźwiękowych, w których połączono dźwięki natury, w tym śpiew ptaków, z odgłosami ruchu drogowego. Poszczególne nagrania różniły się między sobą zarówno charakterystyką akustyczną, jak i poziomem głośności. Po każdym nagraniu uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące tego, w jakim stopniu dany krajobraz dźwiękowy pomógł im się odprężyć i zregenerować. W drugim badaniu w warunkach laboratoryjnych wzięły udział 63 osoby, które słuchały tych samych dziewięciu krajobrazów dźwiękowych. Tym razem naukowcy monitorowali również ich rytm serca. Imprezy masowe bez oceny wpływu hałasu na zwierzęta. Czy przepisy powinny się zmienić? Ruch drogowy zakłóca odbiór dźwięków Wyniki obu eksperymentów wykazały, że naturalne krajobrazy dźwiękowe zawierające śpiew ptaków wiązały się z poprawą samopoczucia, a efekt ten występował niezależnie od właściwości akustycznych poszczególnych nagrań. Problem pojawiał się jednak wtedy, gdy w naturalnym otoczeniu pojawiał się hałas samochodów. Zdaniem naukowców ruch drogowy osłabiał psychologiczne korzyści związane ze słuchaniem naturalnych krajobrazów dźwiękowych. Co istotne, efekt ten obserwowano nawet przy poziomie hałasu niższym niż wartości określone w wytycznych WHO dla dziennego hałasu powodowanego przez pojazdy. Hałas może zwiększać stres Drugi eksperyment wykazał, że u osób słuchających nagrań zawierających zarówno dźwięki natury, jak i hałas uliczny, odnotowano niższą zmienność rytmu serca. Zdaniem naukowców wskazuje to na silniejszą reakcję stresową organizmu. To oznacza, że hałas komunikacyjny nie musi całkowicie zagłuszać śpiewu ptaków, żeby wpływać na sposób, w jaki odbieramy naturalne otoczenie, a sama obecność dźwięków ruchu drogowego może ograniczać jego regenerujące działanie. Zdaniem naukowców wyniki mogą mieć znaczenie dla planowania przestrzeni miejskiej. Rozwój terenów zielonych nie musi bowiem automatycznie oznaczać stworzenia warunków sprzyjających odpoczynkowi, jeśli znajdujące się w ich pobliżu drogi generują duży hałas. Ochrona przed hałasem nadal ma luki Według raportu „Hałas pod czy poza kontrolą?”, przygotowanego przez Instytut Ekologii Akustycznej polski system ochrony przed hałasem nadal ma poważne luki, a problem nie jest traktowany z taką uwagą, jak inne zagrożenia środowiskowe. Raport wskazuje, że już w 2016 roku Komisja Europejska wezwała Polskę do poprawy wdrażania unijnej dyrektywy tzw. antyhałasowej, a w kwietniu 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że Polska nie wywiązała się ze swoich obowiązków. Wykazano m.in. brak planów działań dla setek głównych dróg i linii kolejowych oraz niewystarczającą ochronę tzw. stref ciszy. Autorzy raportu zwracają uwagę, że mimo upływu trzech lat od wyroku nie powstał spójny harmonogram działań naprawczych na poziomie centralnym. Przeanalizowano również sytuację w największych polskich miastach wojewódzkich. Z raportu wynika, że Kielce są jedynym miastem, w którym hałas można uznać za częściowo kontrolowany. Wpływ na tę ocenę ma m.in. aktywny monitoring hałasu oraz wyznaczanie stref ciszy. Znacznie gorzej wypadają Warszawa i Łódź, które znalazły się na końcu zestawienia. W obu miastach poziom hałasu określono jako pozostający poza kontrolą. Autorzy zwracają uwagę, że problem dotyczy nie tylko samego poziomu hałasu, ale również sposobu jego monitorowania i egzekwowania obowiązujących przepisów. Ich zdaniem hałas w Polsce nadal jest traktowany jako zwykła uciążliwość, zamiast jako zagrożenie mogące wpływać na zdrowie i samopoczucie mieszkańców. Zobacz też: Recykling opon w praktyce. Nowy sposób na hałas i wysypiska Źródła: University of Surrey, GUS, Instytut Ekologii Akustycznej Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.