Hawajskie linie lotnicze nie pomagają środowisku

Hawaje dążą do korzystania jedynie z odnawialnych źródeł energii. Cel ten chcą osiągnąć do 2045 roku. Jego realizacją jest możliwa, lecz istnieją drobne przeszkody. Trudnym zadaniem jest przekonanie hawajskich linii lotniczych do proekologicznych rozwiązań, takich jak stosowanie biopaliw w samolotach.

Atmosfair to niemiecka organizacja badawcza zajmująca się oceną linii lotniczych pod kątem implementacji proekologicznych rozwiązań. Hawajskie linie lotnicze zostały poddane obserwacji, w wyniku której nie zostawiono na nich suchej nitki. Jednym z postawionych zarzutów jest niewykorzystywanie biopaliw.

Do powyższych oskarżeń odniósł się prezes hawajskich linii lotniczych Mark Dunkerley. Jego zdaniem pozostanie przy standardowych paliwach ma swoje wytłumaczenie, albowiem linie lotnicze nie chcą stosować biopaliw ze względów bezpieczeństwa. Loty hawajskimi liniami lotniczymi to zazwyczaj długie podróże przez ocean, dlatego między innymi linie opierają się przed wdrożeniem nowych, niesprawdzonych, zdaniem Dunkerleya, rozwiązań.

Przed wykorzystywaniem biopaliw nie bronią się jednak singapurskie linie lotnicze. 1 maja 2017 roku odbył się pierwszy lot z San Francisco do Singapuru przy wykorzystaniu biopaliw przez samolot Airbus A350-900. Odległość między tymi dwiema lokalizacjami to nieco ponad dwukrotność dystansu dzielącego zachodnie wybrzeżem USA i Hawaje. Mimo to nikt nie bał się testować nowych, bardziej ekologicznych rozwiązań.

Ciekawostką jest również to, że Airbus, dostarczając nowe samoloty do swoich kontrahentów, wykorzystuje biopaliwa. Skoro sam producent nie widzi przeszkód w stosowaniu ekologicznych rozwiązań, hawajskie linie lotnicze także nie powinny mieć przed tym żadnych oporów.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Płoną lasy Amazonii, Rosji i Hiszpanii. To efekt ludzkich działań i suszy

Płonący las deszczowy Amazonii można zaobserwować z kosmosu, rosyjskich torfowisk może się nie dać ugasić, a ogień na Gran Canarii strawił już ponad 10 tys. hektarów obszaru zalesionego oraz łąk. Bilans jest tragiczny. Obserwatorzy wskazują, że w porównaniu z tą samą porą rok temu nastąpił wzrost liczby pożarów o 84%.