Hiszpańskie wyspy przejdą na OZE?

Turystyka generuje sporą część PKB Hiszpanii. Szczególnie chętnie odwiedzane są wyspy, takie jak m.in. Majorka oraz Ibiza. Ich władze mają świadomość turystycznej popularności, więc starają się podejmować działania zapobiegawcze, które ochroniłyby przed degradacją środowiska, dlatego do 2050 roku zamierzają porzucić konwencjonalne źródła energii.

Wyznaczony przez władze Balearów cel przejścia na wyłącznie zieloną energię jest dosyć odległy, ale umożliwia wdrożenie efektywnych rozwiązań. Obecnie wyspy, takie jak: Majorka, Ibiza, Fomentera oraz Minorka generują tylko 2% zapotrzebowania z OZE. Z czasem powinno się to jednak sukcesywnie zmieniać.

„Większość opowiada się za transformacją energetyczną”, powiedział Joan Groizard, który odpowiada w regionie Balearów za sprawy energetyczne.

Realizacja tej energetycznej rewolucji nie będzie jednak zbyt prosta. Jak do tej pory rozwój energetyki wiatrowej i słonecznej był hamowany ze względu na wpływ inwestycji na lokalny krajobraz. Do regionalnego planu nie są przekonane także madryckie władze, które nie mają zamiaru zamykać elektrowni węglowej w Es Murterar, co było jednym z kluczowych jego założeń.

Hiszpańskie władze szacują, że koszt przejścia Balearów na energię odnawialną wyniósłby ok. 200 milionów euro. Lokalne władze zapewniają jednak, że transformacja pochłonie dwudziestokrotnie mniejszą kwotę. W planie jest więc wiele nieścisłości, które muszą być rozwiązane na linii Madryt – Las Palmas, by można było mówić o ewentualnym sukcesie.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Gates rozpoczyna rewolucję energetyczną od kupy

Projekt California Institute of Technology to system, który wykorzysta reaktor elektrochemiczny. Woda i odchody człowieka ulegną rozbiciu. W wyniku tego podziału powstanie nawóz i wodór. Te dwa składniki będą magazynowane jako energia w wodorowych ogniwach paliwowych. Zdaniem Billa Gatesa, tego typu rozwiązanie może przynieść zysk na poziomie nawet 6 mld rocznie do 2030 roku.