Jabłka prosto z drzewa

“Bio”, “eko”, “z recyklingu” – tak, coraz częściej wołają do nas hasła na opakowaniach ze sklepowych półek. Tylko, jakie znaczenie ma to dla przeciętnego Kowalskiego i dlaczego powinno mieć ogromne?

Przychodzi człowiek do natury

Odpowiedź jest bardzo prosta. W przyrodzie nic nie ginie. Ile dasz, tyle dostaniesz w zamian. Wszystko, co stworzone zostało przez człowieka, ma wpływ na środowisko naturalne. Konkretnie, na sposób, w jaki natura sobie z tym poradzi. Liczy się materiał. 

Każdy ma swój czas

Odpady naturalne, takie jak liście, trawy, resztki jedzenia lub obierki to dla natury żaden problem. Większość tego typu śmieci rozkłada się na przestrzeni dni lub tygodni. Gazeta, czyli papier, znika z powierzchni ziemi w ciągu kilku tygodni. Wiele zależy od wielkości i grubości arkusza. Szklana butelka nie rozłoży się właściwie nigdy. Jednak nie jest ona produktem jednorazowym i podlega recyklingowi. Podobna sytuacja dotyczy tworzyw metalowych. Ich erozja jest procesem długotrwałym, ale i sam materiał może służyć latami. 

Dziedzictwo z plastiku

Znacznie gorzej jest z plastikiem. Jedna plastikowa butelka może przetrwać nawet 1000 lat! Szacunkowo, każdego roku  wyrzucamy blisko 13 milionów ton plastiku. Ponad ⅓ z tej liczby trafia do oceanów. Prognozy wskazują, że w 2050 roku w wodach będzie pływać więcej śmieci niż ryb. Niestety większość plastikowych tworzyw nie podlega recyklingowi. Dlatego tak ważne jest, by każdy, kto decyduje się na wybór produktów z plastiku miał świadomość, jaki wpływ wywiera na środowisko. Nawet najmniejszy ruch w stronę ochrony przyrody to inwestycja w przyszłość. To świadomość, że nasi prawnukowie – tak jak my – będą mogli zjeść jabłko zerwane prosto z drzewa.

źródło: omnicalculator.com, lekaro.pl, proekorecykling.pl