Jak naładować gniazdka energią słoneczną i nie zwariować

Jak naładować gniazdka energią słoneczną i nie zwariować

Kim jest prosument? Na czym polega bilansowanie z siecią? Do tego jeszcze koszty magazynowania, kilowatogodziny i moc instalacji. Odszyfrujmy kilka prawniczych  formuł, by nie pogubić się na początku przygody z fotowoltaiką.

Kim jest prosument?

Każdy, kto decyduje się na montaż instalacji fotowoltaicznej zmienia status u swojego dostawcy prądu z klienta na prosumenta. Prosument to osoba, która sama produkuje swoją energię elektryczną, jednak robi to wyłącznie z odnawialnych źródeł energii – tak zwanych mikroinstalacji.

Czym jest mikroinstalacja?

Polskie prawo określa mikroinstalację jako instalację odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 50 kWp.

W praktyce oznacza to po prostu,  że dana osoba (prosument) ma własną instalację fotowoltaiczną, farmę wiatrową lub czerpie energię elektryczną ze spalania biomasy.

Bilansowanie z siecią

Zgodnie z ustawą o OZE z 1 lipca 2016 r. jako właściciele instalacji fotowoltaicznej jesteśmy w Polsce uprawnieni do skorzystania z usługi tzw. bilansowania z siecią.

Polega ona na tym, że nadmiar energii elektrycznej wyprodukowany z naszej mikroinstalacji możemy przesyłać do zakładu energetycznego odpowiedzialnego za nasz region, a następnie w okresie 12 miesięcy od wprowadzenia jej do sieci możemy odebrać ją w dowolnym momencie.

W praktyce oznacza to, że ustawa pozwala nam korzystać z sieci elektroenergetycznej jak z wielkiej niewidzialnej baterii.

Koszt magazynowania

Jest z tym jednak związany pewien koszt. Zakład energetyczny oddaje prosumentowi zdecydowanie większą część tego co zmagazynował u niego w okresie roku. Niestety nie jest to 100% tego co dostarczano do sieci.

Jeżeli jego instalacja nie przekracza mocy nominalnej 10 kWp to zakład energetyczny oddaje mu 80% tego co wprowadził do sieci. Jeżeli moc takiej instalacji jest większa niż 10 kWp to dostaje z powrotem 70% tego co wprowadził do sieci. Jeśli nie jesteśmy pewni, w którym przedziale jesteśmy, wystarczy sprawdzić, ile prądu zużywamy rocznie na rachunkach. W Polsce na potrzeby przeciętnej rodziny (gospodarstwa domowego) spokojnie wystarczy instalacja 5 kwWp.

Koszt magazynowania energii, jaki poniesiemy na rzecz elektrowni to właśnie 20-30% zmagazynowanej energii. Proporcje są określone w ustawie.

źródło: IKEA