Nie będzie Stref Czystego Transportu

Resort wycofał się ze zmian. Zdaniem Polskiego Alarmu Smogowego to skrajnie nieodpowiedzialna postawa rządzących.

Rok pracy nad nowelizacją ustawy

Nie będzie skutecznych Stref Czystego Transportu w miastach, zapowiadanych do niedawna przez Ministerstwo Klimatu. Po prawie roku prac nad nowelizacją Ustawy o elektromobilności zezwalającej miastom na skuteczne tworzenie takich stref, projekt został pozbawiony wszystkich zapisów reformujących Strefy Czystego Transportu. 

Apel do Premiera

Polski Alarm Smogowy wystosował oficjalny apel do Premiera Mateusza Morawieckiego o powrót do naprawy przepisów.

W apelu czytamy: – Bez poprawy obecnych przepisów nie ma mowy o skutecznych Strefach Czystego Transportu – które pozwoliłyby obejmować wymaganiami większe obszary miast i stawiać wymagania wszystkim pojazdom. Przepisy powinny przede wszystkim umożliwiać ograniczenie ruchu głównie tych aut, które emitują najwięcej zanieczyszczeń, a nie wszystkich aut spalinowych, jak ma to miejsce obecnie. 

Obecne przepisy

Aktualne uregulowania prawne dotyczące Stref Czystego Transportu nie pozwalają  na skuteczną walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Przepisy zabraniają tworzenia SCT na dużych obszarach, dodatkowo samochody należące do mieszkańców nie muszą stosować się do wymagań.

Propozycja Polskiego Alarmu Antysmogowego

Początkowo można skupić się na najstarszych dieslach, starszych niż 16 lat – to one emitują najwięcej zanieczyszczeń. To podejście szanujące status finansowy Polaków.

Jednocześnie nie da się wyłączyć samochodów mieszkańców spod wymagań – stanowią one co najmniej 60 proc. samochodów jeżdżących codziennie po ulicach polskich miast. Jeśli nie będą musiały spełniać odpowiednich wymogów, efektu naprawy jakości powietrza nie będzie. Łagodne podejście oznacza jednocześnie, że strefy powinny być duże, nawet na obszarze całych miast – tego obecna ustawa nie przewiduje, choć doświadczenia dziesiątek miast europejskich pokazują, że łagodne wymagania na dużym obszarze dają efekt w postaci poprawy jakości powietrza.

Zbyt restrykcyjne obostrzenia

Jeśli chcemy myśleć o zmniejszeniu ilości zanieczyszczeń pochodzących z transportu, potrzebujemy przepisów, które pozwolą stawiać wymagania elastycznie. Rozwiązania zastosowane w obecnej ustawie są zbyt surowe, do Strefy wjechać można tylko samochodem bezemisyjnym – nawet najnowsze i najsprawniejsze auta spalinowe nie mają do takiej strefy wstępu – dodaje PAS.

Co na to Komisja Europejska

W lutym 2021 Komisja Europejska wezwała Polskę do spełnienia wymogów dyrektywy z 2008 roku w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy podkreślając, że w aglomeracjach warszawskiej, krakowskiej, wrocławskiej i górnośląskiej ma miejsce znaczące przekroczenie poziomu dwutlenku azotu pochodzącego z transportu samochodowego.

Polska powinna więc podjąć niezbędne działania zmniejszające emisję tego zanieczyszczenia. Obecne działanie Ministerstwa Klimatu idzie w przeciwnym kierunku, grozi nam więc kolejny pozew i skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Potencjalny wyrok oznacza konieczność zapłacenia kar.

  • Trudno zrozumieć tę zmianę podejścia do smogu w Ministerstwie Klimatumówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego i dodaje: – Tym bardziej że idzie ona przeciwko opiniom większości Polaków, którzy chcą czystego powietrza – tak mówi badanie opinii publicznej zamówione przez… Ministerstwo Klimatu. Mieszkańcy dużych i średnich miast oddychają złym powietrzem zimą – tu przyczyną są „kopciuchy”, natomiast przez cały rok cierpią z powodu wysokich stężeń zanieczyszczeń pochodzących z silników spalinowych. Badaliśmy stężenia tlenków azotu w 2019 i w 2021 w pięciu aglomeracjach i wyniki są fatalne: mieszkańcy miast oddychają powietrzem bardzo złej jakości. Stężenia tych gazów przekraczają dopuszczalne normy na powierzchni całego miasta, w pobliżu arterii komunikacyjnych nawet o 200%.

źródło: informacja prasowa Polskiego Alarmu Smogowego