Kary za wprowadzanie na rynek „kopciuchów”

Nowelizacja ustawy, która zakazuje wprowadzania na rynek „kopciuchów”, czeka na podpis prezydenta. Do Polski sprowadza się rocznie ok. 250 tys. kotłów, które nie spełniają wymogów.

Nowelizacja ustawy „Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o Inspekcji Handlowej” przeszła przez Sejm i czeka na podpis prezydenta. Jej celem jest uszczelnienie przepisów dotyczących sprowadzania na polski rynek kotłów na paliwa stałe. W tej chwili ok. 250 tys. kotłów nie spełnia wymogów, a szara strefa zajmuje prawie 25% rynku. W lutym 2019 r. przepisy zostały zaostrzone, teraz kolej na następne kroki.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Z obserwacji rynku kotłów na paliwo stałe wynika, że ciągle w sprzedaży stacjonarnej i internetowej dostępne są urządzenia niespełniające wymagań rozporządzenia. Co więcej, stanowią one znaczny odsetek ofert. Wciąż mamy zatem do czynienia z obchodzeniem istniejących przepisów. Chcemy to zmienić – mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.

W planach są też kontrole wśród firm, które zajmują się wprowadzaniem na rynek pieców. Będą za to odpowiedzialne konkretne instytucje, które sprawdzą certyfikaty,  świadectwa i całą dokumentację. Jeśli inspekcja wykaże nieprawidłowości, będzie mogła nałożyć karę finansową.

Uszczelnienie systemu kontroli ma również ograniczyć nieuczciwą konkurencję, która reklamuje urządzenia wysokoemisyjne jako niskoemisyjne, posługując się fałszywymi świadectwami jakości kotłów lub sprzedając kotły bezklasowe pod innymi nazwami – wyjaśnia minister Emilewicz.

Ważną informacją jest to, że producenci z innych krajów będą teraz podlegać polskim przepisom.