Zmiany klimatu Klęska żywiołowa w części Hiszpanii: ponad 150 tys. hektarów w ogniu. Galicja ogranicza ryzyko dzięki wypasowi 27 lipca 2026 Zmiany klimatu Klęska żywiołowa w części Hiszpanii: ponad 150 tys. hektarów w ogniu. Galicja ogranicza ryzyko dzięki wypasowi 27 lipca 2026 Przeczytaj także Zmiany klimatu Rekordowo niski poziom Wisły w Toruniu. Wodowskaz wskazał 84 cm Poziom Wisły w Toruniu spadł do najniższej wartości jaką kiedykolwiek odnotowano na tamtejszej stacji hydrologicznej. Podobnie trudna sytuacja występuje na innych odcinkach rzeki. W Warszawie stan wody spadł do 103 cm, a IMGW ostrzega przed utrzymującą się suszą hydrologiczną. Zmiany klimatu Bociany szykują się do odlotu dwa tygodnie wcześniej. Susza i brak pokarmu przyspieszają sejmiki Część bocianów już na początku sierpnia rozpoczęła przygotowania do jednej z najdłuższych europejskich migracji, zbierają się na polach w grupy nazywane sejmikami. Przyrodnicy wskazują, że w tym roku ptaki mogą ruszyć na południe nawet około dwóch tygodni wcześniej niż zwykle. Na termin rozpoczęcia migracji wpływają m.in. dostępność pokarmu, warunki pogodowe, kondycja młodych ptaków oraz zmiany klimatyczne. Hiszpania mierzy się z jednym z najtrudniejszych sezonów pożarowych. Ekstremalne upały, wielomiesięczna susza, silny wiatr oraz nagromadzona biomasa sprawiły, że ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie, obejmując kolejne regiony kraju. W związku z rosnącą liczbą ewakuacji, władze zdecydowały się na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Reklama Ponad 150 tys. spalonych hektarów Według danych hiszpańskiej obrony cywilnej do połowy lipca 2026 roku ewakuowanych lub objętych nakazem pozostania w domach zostało około 175 tys. osób z 65 gmin. Najtrudniejsza sytuacja panuje we wspólnotach autonomicznych Madrytu, Kastylii-La Manchy oraz Walencji. W okolicach stolicy oraz w prowincjach Ávila i Toledo ogień strawił już ponad 80 tys. hektarów lasów i terenów rolniczych, a kolejne tysiące hektarów spłonęły we wschodniej części kraju. Łącznie w całej Hiszpanii powierzchnia spalonych terenów przekroczyła 150 tys. hektarów. Szczególnie trudna sytuacja rozwinęła się w regionie Walencji. W gminie Vall d’Uixó pożar objął około 6,5 tys. hektarów, zmuszając do ewakuacji ponad 16 tys. mieszkańców. Co najmniej kilkanaście osób wymagało pomocy medycznej z powodu zatrucia dymem. W rejonie Madrytu oraz prowincji Ávila z zagrożonych terenów ewakuowano kolejne tysiące mieszkańców, a pożary zbliżyły się do przedmieść stolicy. Hiszpańskie służby skierowały do akcji setki strażaków, wojskowe jednostki ratownicze, samoloty gaśnicze i śmigłowce. Według hiszpańskich mediów i władz do tej pory w tegorocznych pożarach zginęło co najmniej 13 osób, a tysiące mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Hiszpania ograniczyła pobór energii przez przemysł. Dlaczego operator uruchomił DSR? Hiszpania szczególnie narażona na pożary Hiszpania od lat należy do państw najbardziej narażonych na skutki zmian klimatu w Europie. Według danych Reuters Climate Monitor średnia temperatura w lipcu 2026 roku była tam o około 5,6°C wyższa niż średnia z lat 1961-1990, co przełożyło się na wyjątkowo wysokie zagrożenie pożarowe. Paradoksalnie problem pogłębiła bardzo deszczowa wiosna – obfite opady spowodowały gwałtowny wzrost roślinności, która podczas letnich fal upałów szybko wyschła, tworząc ogromne ilości łatwopalnej biomasy. Dodatkowo ogień rozprzestrzenia się szybciej, osiąga wyższe temperatury i obejmuje większe powierzchnie niż jeszcze kilkanaście lat temu. Europejska Agencja Środowiska wskazuje, że region Morza Śródziemnego należy do obszarów najszybciej ocieplających się na świecie, a liczba dni z ekstremalnym zagrożeniem pożarowym będzie w kolejnych dekadach systematycznie rosła. Jak regiony radzą sobie w sezonach pożarowych? Jednym z bardziej interesujących sposobów przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się ognia jest rozwiązanie stosowane przez mieszkańców Galicji w północno-zachodniej części Hiszpanii. Po niszczycielskich pożarach z 2017 roku lokalne społeczności zaczęły przywracać tradycyjny wypas rodzimych ras zwierząt, w tym niewielkich krów Cachena, kóz i owiec. Zwierzęta regularnie zjadają łatwopalne krzewy, jeżyny i janowce, ograniczając ilość biomasy. Efekty są wyraźne – liczebność rodzimych ras zwierząt gospodarskich w Galicji wzrosła z około 1,8 tys. sztuk pod koniec lat 90. do ponad 30 tys. na początku 2026 roku, w tym populacja krów Cachena zwiększyła się z około 400 do blisko 8 tys. sztuk. Zwierzęta wyposażone są dodatkowo w obroże GPS, dzięki czemu mogą swobodnie wypasać się na rozległych terenach bez konieczności budowy ogrodzeń. Pierwsze lokalne obserwacje pokazują pozytywne efekty – w miejscowościach, gdzie przywrócono wypas, mieszkańcy wskazują, że tereny wcześniej regularnie pokryte roślinnością i płonące są obecnie mniej zarośnięte. Przykładowo w niektórych obszarach Galicji wypas koni i innych zwierząt wiązano z ograniczeniem występowania dużych pożarów po 2019 roku. Naukowcy podkreślają jednak, że jest to tylko jeden z elementów szerszej strategii zarządzania krajobrazem, a wypas nie zastąpi innych metod ochrony przeciwpożarowej. Najlepsze efekty przynosi połączenie naturalnego wypasu z mechanicznym usuwaniem nadmiaru biomasy, kontrolowanymi wypaleniami prowadzonymi przez wyspecjalizowane służby oraz lepszym planowaniem przestrzennym. Zobacz też: Dzikie konie zapobiegają pożarom. Projekty reintrodukcji przywracają równowagę krajobrazów Źródła: Reuters, The Guardian, EEA Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.