Smog Komisja Europejska idzie na wojnę z polskim smogiem 20 maja 2020 Smog Komisja Europejska idzie na wojnę z polskim smogiem 20 maja 2020 Przeczytaj także Smog Mundial 2026 może być rekordowo emisyjny. Szacunki mówią o 7,8 mln ton CO₂ Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2026 mają być jednym z największych turniejów w historii futbolu, ale też jednym z najbardziej emisyjnych wydarzeń sportowych. Według szacunków ślad węglowy imprezy może sięgnąć nawet dwukrotnie więcej niż podczas mundialu w Katarze. Głównym źródłem emisji mają być podróże lotnicze kibiców i drużyn. Smog Ślad węglowy w cieniu referendum. Krakowska SCT jako walka o zdrowie czy konflikt klasowy? Kraków, dawniej nieoficjalna stolica smogu w Polsce, stał się w kilka lat europejskim liderem walki z niską emisją. Liczba dni smogowych została zredukowana z ponad stu do zaledwie 20 w roku. Jak pokazały niedawne referendum, w wyniku którego odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, oraz powszechny sprzeciw wobec zasad funkcjonowania krakowskiej Strefy Czystego Transportu (SCT) – dalszy sukces ekologiczny stoi przed wyzwaniem pogodzenia ambicji klimatycznych ze sprawiedliwością społeczną. Po raz kolejny za polski smog bierze się Komisja Europejska. Nie chodzi jednak o samo zjawisko, a o brak odpowiednich norm prawnych, które dawałyby podstawę do tego, żeby sądownie dochodzić swoich praw związanych z zanieczyszczeniem powietrza. Reklama Polska na cenzurowanym Sygnały dotyczące tego, że może grozić nam wszczęta właśnie procedura przeciwnaruszeniowa, można było zauważyć już dużo wcześniej. Pierwsze działania w odniesieniu do stanu powietrza w naszym kraju, Komisja Europejska poczyniła już 4 lata temu. Teraz nabrały one realnego kształtu. Taki ruch ze strony KE powiązany jest z funkcjonowaniem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy, której założenia powinny być przez Polskę przestrzegane. Procedura przeciwnaruszeniowa w toku Na ten moment cała sytuacja ma charakter uchybienia. Oznacza to, że Polska ma 4 miesiące na to, aby podjąć działania, a dokładniej mówiąc ustosunkować się do skierowanego w jej stronę, wezwania do jego usunięcia. Oznacza to więc, że nasz kraj nadal może podjąć odpowiednie działania, tak aby nie było potrzeby wdrożenia kolejnego etapu wszczętej niedawno procedury. To, w jaki sposób ta sytuacja zostanie rozwiązana, zależy od odpowiedzi z Warszawy, na wystosowane przez Komisję Europejską wezwanie. Bez prawa do świeżego powietrza Głównym założeniem jest więc to, aby dać realną podstawę do dochodzenia swoich praw, zarówno osobom fizycznym, jak i osobom prawnym. W tym przypadku prawo to dotyczy tych, na których bezpośredni wpływ ma przekraczanie dopuszczalnych limitów zanieczyszczenia powietrza w naszym kraju. Taki sam brak KE zauważyła również w odniesieniu do systemu prawnego funkcjonującego w Bułgarii. Oznacza to, że Polska nie jest jedynym krajem, który będzie musiał zmierzyć się z prowadzoną przeciwko niemu procedurą przeciwnaruszeniową. Źródła: tvp.info, polsatnews.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.