Korzystne perspektywy dla fotowoltaiki w Turcji

Turcja coraz aktywniej inwestuje w energię odnawialną, szczególnie w fotowoltaikę. Kraj ten może cieszyć się dużym nasłonecznieniem, które może sprzyjać sporym uzyskom. Według szacunków Tureckiego Centrum Transformacji Energii jest szansa na nawet 20 GW energii z paneli PV jeszcze przed 2026 rokiem.

Szacunki tureckiej agencji mówią, że możliwe jest zaspokojenie 20% zapotrzebowania na energię elektryczną dzięki 40 GW uzyskanym z OZE do 2026 roku. Połowa z tego może być zasługą fotowoltaiki, a druga część farm wiatrowych, które również coraz częściej wpasowują się w turecki krajobraz. Najbardziej optymistyczny scenariusz przewiduje 60 GW energii z odnawialnych źródeł, ale jest trudny do realizacji w ciągu najbliższych ośmiu lat. Planem minimum jest osiągnięcie poziomu 6 GW osiąganych z paneli PV.

To, do którego ze scenariuszy będzie Turcji najbliżej, zależy od inwestycji. By osiągnąć 40 GW z OZE do 2026 roku, konieczne byłoby wydanie ok. 390 milionów euro. Trzeci, najmniej prawdopodobny scenariusz, wymagałby o 40 milionów euro więcej. Na chwilę obecną duża część energii elektrycznej w Turcji jest produkowana z gazu. Między innymi dlatego Turcy coraz chętniej spoglądają na alternatywy, by zdywersyfikować źródła energii.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

You May Also Like

Rząd wystraszył się Unii i zmienił zdanie. Będą wiatraki i dekarbonizacja

Starsi Czytelnicy pamiętają pewnie zabawę z dawnego „Przekroju” pod tytułem „Wytęż wzrok i znajdź x szczegółów, którymi różnią się oba rysunki”. Wytężyliśmy się maksymalnie i poszukaliśmy różnic pomiędzy Krajowym Planem na Rzecz Energii i Klimatu przesłanym Brukseli oraz Polityką Energetyczną Państwa 2040 przeznaczoną na użytek krajowy. Okazało się, że w kilku punktach istotnie się różnią.

Codzienny raport smogowy – 17.01.

Pogoda się uspokoiła, czyżby to zwiastowało powrót smogu? Na mapie coraz mniej zielonych punktów. W poniedziałek wystartował Wrocławski Indeks Powietrza, jest to odpowiedź na apel Dolnośląskiego Alarmu Smogowego w sprawie informowania mieszkańców o prawdziwej skali zagrożeń w obszarze jakości powietrza. Niecierpliwie czekamy na bardziej restrykcyjne normy dla całego kraju.