Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Kryzys energetyczny? Energetyka musi trafić w ręce ludzi!

Kryzys energetyczny? Energetyka musi trafić w ręce ludzi!

Środowisko akademickie, ruchy społeczne i publicyści wystosowali list otwarty do Mateusza Morawieckiego. Żądają w nim rozwoju spółdzielczości energetycznej w każdej gminie oraz oddania w ręce obywateli części władzy nad spółkami energetycznymi z udziałem Skarbu Państwa. Czy to dobry pomysł na walkę z kryzysem energetycznym?

BANER MOBILEB1
Reklama

Kryzys energetyczny – co o nim myślimy?

Wszyscy doświadczamy kryzysu energetycznego. Rosnące ceny są wynikiem kilku składowych: wzrostu cen ropy, gazu i węgla na światowym rynku, odcięcia od rosyjskich surowców, ale także brakiem reakcji i mobilizacji w kierunku transformacji energetycznej. 

Z badań Instytutu Ekonomii Środowiska wynika, że Polacy negatywnie podchodzą do działań rządowych na rzecz złagodzenia kryzysu energetycznego. Jednorazowe dopłaty do węgla, odraczanie uchwał antysmogowych, znoszenie norm jakości tego, co trafia do pieców czy mrożenie cen energii to działania tymczasowe i mało perspektywiczne.

KSTAR 925x200 PL 1
Reklama

Aż 66% Polaków negatywnie ocenia reakcję rządu na kryzys energetyczny, a aż 42% uważa, że jest “bardzo źle”. Co więcej, przewaga głosów krytycznych dotyczy niemal wszystkich grup społecznych, bez względu na wiek czy typ źródła ogrzewania. Najgorzej działania rządowe ocenia najmłodsza grupa respondentów, czyli osoby w przedziale wiekowym 18-29 lat. 

Kryzys energetyczny – antidotum

Według osób zgormadzonych wokół Ruchu Solidarności Klimatycznej jest on spowodowany centralizacją energetyki. Dlatego wystosowali oni list do Mateusza Morawieckiego. Potępiają dotychczasowe działania rządu, sprzyjające bogaceniu się wielkich spółek i wzrostowi cen ogrzewania dla obywateli.

CFF Baner poziom mobile CFA 8.02 450 x 250 px 1CFF Baner poziom B3 CFA 8.02 1
Reklama

Co w zamian? RSK proponuje inwestycję w  rozproszoną i zieloną energetykę. Od Mateusza Morawieckiego żądają rozwijania w każdej gminie spółdzielczości energetycznej oraz oddania części władzy nad spółkami energetycznymi z udziałem Skarbu Państwa w ręce obywateli.

List otwarty powstał w ramach prowadzonej przez Solidarność Klimatyczną kampanii „Energia w ręce ludzi!“.

Pod listem podpisały_li się: prof. Monika Płatek, prawniczka, Uniwersytet Warszawski; Ogólnopolski Strajk Kobiet; Polska Sieć Ekonomii; Fundacja Pole Dialogu; dr Jan Śpiewak, socjolog, publicysta, działacz społeczny; Anna Pięta, aktywistka; Robert Rient, pisarz, dziennikarz, lider inicjatywy Osoba Odra; Adam Wajrak, dziennikarz i autor.

Czym jest Solidarność Klimatyczna?

Solidarność Klimatyczna działa na rzecz wzmacniania wspólnotowości i zaangażowania obywateli oraz dąży do głębokiej zmiany systemu politycznego i gospodarczego. Członkowie ruchu domagają się głębokiej zmiany systemu politycznego, gospodarczego oraz głębokiej, globalnej i międzygatunkowej solidarności. Dlaczego? Bowiem uznają katastrofę klimatyczną i środowiskową za jedne z najważniejszych i najpilniejszych wyzwań.

Postulaty ruchu powstały na bazie rekomendacji panelu obywatelskiego, w ramach którego prawie 100 wybranych losowo Polek i Polaków wypracowało strategię nadania nowego kierunku transformacji energetycznej w Polsce.

Jesteśmy reakcją na głęboki kryzys dotykający człowieka i w konsekwencji również naturę. Tworzymy dostępny dla wszystkich, powiększający się, pokojowy ruch społeczny na rzecz życia, który odważnie i czule wspiera osoby oraz zmienia społeczeństwo w związku z katastrofami klimatyczną i ekologiczną. Budujemy alternatywę do obecnego systemu kulturowego, ekonomicznego i politycznego oraz wpływamy na ten istniejący, ciesząc się ze wsparcia wytwarzanej w ten sposób wspólnoty. Rozumiemy, że jesteśmy częścią większej zmianyczytamy na stronie.

źródło: Ruch Solidarności Klimatycznej, Instytut Ekonomii Środowiska 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.