Kuwejt zmniejsza wydobycie ropy naftowej w trosce o klimat

Kuwejt, posiadający szóste co do wielkości rezerwy ropy naftowej i zajmujący dziewiąte miejsce  na świecie pod względem jej wydobycia, członek organizacji OPEC, ogłosił, że w ramach walki ze zmianami klimatycznymi planuje zmniejszyć wolumeny jej pozyskania.

Eksporterzy ropy od dłuższego czasu dostrzegają konieczność ograniczenia jej wydobycia. Jeszcze na początku 2019 r. kraje wchodzące w skład OPEC oraz Rosja zgodziły się, że zredukują ilość pozyskiwanej ropy. Decyzję tę konsekwentnie przedłużają do chwili obecnej, uzasadniając ją wyłącznie koniecznością przeciwdziałania spadkom cen ropy na rynkach światowych. 

Z kolei pierwsze informacje o planach Kuwejtu w zakresie dalszego obniżania wydobycia ropy pojawiły się pod koniec października. Nie było jednak wówczas wiadomo czy władze ostatecznie zdecydują się na taki krok. Na początku grudnia podano oficjalnie, że do redukcji dojdzie. Potwierdziła to agencja informacyjna Bloomberg, powołując się na źródła w Kuwait Petroleum Corp. 

Redukcja ma nastąpić już w 2020 r. Docelowo Kuwejt planuje zejść z aktualnego wydobycia w rozmiarze 4 mln baryłek dziennie do 3,125 mln baryłek. Ponadto państwowy koncern zapowiedział korektę długoterminowych strategii wydobycia i redukcje planów rocznych. 

Co istotne, swoją decyzję władze Kuwejtu uzasadniają troską o klimat i uznają ją za formę walki z jego zmianami. Obawy związane z ryzykiem poważnych spadków cen ropy w najbliższych latach są wymieniane w dalszej kolejności – zagrożenie takie ma wynikać przede wszystkim z coraz szerszego wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz presji ze strony proekologicznych organizacji i polityków. 

Część ekspertów jest zdania, że decyzja Kuwejtu o “wyjściu przed szereg”, to sygnał dla pozostałych dużych eksporterów ropy naftowej. Ma to przekonać innych, że działania podejmowane w ramach OPEC są niewystarczające, a ich radykalizacja jest konieczna w celu zapobiegania przewidywanemu kryzysowi na rynkach ropy.