energia atomowa

Mieszkańcy Hanhikivi w Finlandii powiedzieli ‘tak’ dla budowy elektrowni jądrowej

72,7% mieszkańców gminy Pyhäjoki wyraziło swoje poparcie na budowę elektrowni jądrowej. Budowa ma ruszyć w 2019 roku, a oddanie pierwszego bloku nastąpi już w 2024 roku. Aktualnie Finlandia posiada dwie elektrownie jądrowe.

W Pyhäjoki ma powstać nowa elektrownia jądrowa. Wśród mieszkańców gminy firma Norstat Finland przeprowadziła badania opinii. W ich ramach 72,7% mieszkańców wyraziło swoje poparcie na budowę elektrowni. W sąsiednich gminach Kalajoki, Merijärvi, Oulainen i Raahe poparcie wynosiło 67,2%.

Rząd Finlandii 21 kwietnia 2010 roku wydał zgodę na budowę elektrowni jądrowej w gminie Pyhajoki na północy Finlandii firmie Fennovoima. Ponadto zgoda została poparta przez parlament fiński 1 lipca 2010 roku. Firma Fennovima w czerwcu 2015 roku złożyła wniosek z pozwoleniem na budowę do Ministerstwa Pracy i Gospodarki Finlandii. Prace ziemne rozpoczęły się już w styczniu 2016 roku, a do końca tego roku mają być zakończone prace infrastrukturalne. Budowa ruszy najprawdopodobniej w przyszłym roku. Głównym wykonawcą projektu budowy jest rosyjska firma Titan-2. W elektrowni zostanie zamontowany reaktor wodny ciśnieniowy WWER-1200/V-491 o mocy 1200 MWe. Na 2024 rok planowane jest oddanie do użytku pierwszego bloku energetycznego Hanhikivi 1.

Na ten moment w Finlandii działają 4 reaktory jądrowe o łącznej mocy 2,8 GWe produkujące ok. 33% energii elektrycznej kraju. Jedna z elektrowni jądrowych to elektrownia w Loviisa. Posiada dwa reaktory wodno-ciśnieniowe i jest położona ok. 100 km od Helsinek. Jeden z reaktorów został zakupiony od Polski – miał on być przeznaczony do elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Druga elektrownia znajduje się w Olkiluoto. Składa się z dwóch bloków, gdzie trzeci jest w planach budowy. Elektrownia działa od 1979 roku.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Gwiazdor serialu „Beverly Hills, 90210” został pochowany w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów

Luke Perry, aktor najbardziej znany z roli Dylana McKaya w serialu „Beverly Hills, 90210”, zmarł w marcu tego roku na skutek udaru. Sophie Perry, córka aktora, podzieliła się za pomocą mediów społecznościowych ostatnią wolą swojego ojca: był nią ekologiczny pochówek w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów.