Młoda buntowniczka walczy o klimat

Greta Thunberg ma zaledwie 15 lat, a już wzięła udział w rozmowach podczas szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach. O dziewczynce zrobiło się głośno z powodu jej cotygodniowych protestów pod sztokholmskim parlamentem. W jakiej sprawie strajkuje? Walczy o to, by ludzie wzięli odpowiedzialność za zmiany klimatyczne, które są konsekwencją ich działań.

W swoich mediach społecznościowych Thunberg opublikowała film, w którym wprost powiedziała: “Kimkolwiek i gdziekolwiek jesteś, potrzebujemy cię. W ten piątek, 14 grudnia, wzywam do międzynarodowego strajku klimatycznego”. Greta Thunberg do działań na rzecz klimatu została zainspirowana przez swojego nauczyciela w wieku 7 lat.

Młoda szwedzka działaczka, która nawołuje wszystkich, by dołączyli do udziału w międzynarodowym strajku klimatycznym. Greta Thunberg sama opuszczała szkołę we wrześniu 2018, co tydzień w piątki, by strajkować pod parlamentem w Sztokholmie. Wynikiem tych działań było nagłośnienie sprawy przez media i zaproszenie Grety na szczyt, który odbywa się w Katowicach. W pierwszych dniach osobiście spotkała się z sekretarzem ONZ Antonio Guterresem.

Międzynarodowy strajk, do którego Greta namawia w mediach społecznościowych,  ma odbywać się pod hasłem “#ClimatStrike2018.

Powoli dobiega końca drugi tydzień szczytu klimatycznego w Katowicach. Nie wiadomo jednak, czy jak planowano zakończy się on 14 grudnia. Wciąż jest wiele kwestii spornych, które wymagają uzgodnienia. Podobnego zdania jest Greta, która kilka dni temu w poście na Twitterze napisała, że póki co nie widzi oznak zaangażowania w działania na rzecz klimatu.

Wokół odbywających się od 2 grudnia rozmów na temat zmian klimatycznych, jest wiele kontrowersji. Wciąż nieznany jest podział funduszy dla najbiedniejszych krajów. Chodzi również o dosyć ambitny cel utrzymania wzrostu temperatury na poziomie nie większym niż 1,5 stopnia do końca obecnego stulecia. Pojawiają się nieoficjalne opinie, że szczyt może zakończyć się dopiero w niedzielę 16 grudnia.

 

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Płoną lasy Amazonii, Rosji i Hiszpanii. To efekt ludzkich działań i suszy

Płonący las deszczowy Amazonii można zaobserwować z kosmosu, rosyjskich torfowisk może się nie dać ugasić, a ogień na Gran Canarii strawił już ponad 10 tys. hektarów obszaru zalesionego oraz łąk. Bilans jest tragiczny. Obserwatorzy wskazują, że w porównaniu z tą samą porą rok temu nastąpił wzrost liczby pożarów o 84%.