Wiadomości OZE Jak walczyć ze śmierdzącym problemem? 14 grudnia 2018 Wiadomości OZE Jak walczyć ze śmierdzącym problemem? 14 grudnia 2018 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Problem “zapachowy” dotyczy nie tylko obszarów przemysłowych, ale coraz częściej także znajdującej się w pobliżu zabudowy mieszkaniowej. Zabudowuje się obszary, które wcześniej przeznaczone były dla przemysłu, a mieszkańcy i użytkownicy budynków znajdujących się w ich sąsiedztwie narażeni są na nieprzyjemny smród. Reklama Pierwsze prace Ministerstwa Środowiska nad ustawą antyodorową miały miejsce już w 2017 roku. Ostatnio zaproponowane rozwiązania zostały odrzucone przez rząd. W związku z tym, jak informuje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, wznowiono prace nad kolejnym projektem. Kiedy powstaną i zostaną zatwierdzone ostateczne regulacje prawne, trudno stwierdzić. Przykładem uciążliwej sytuacji zapachowej może być ferma drobiu w gminie Wadowice Górne. Władze wydały pozwolenie, ponieważ jak twierdzą przedstawiciele, nie było żadnych powodów do odmowy. Mieszkańcy ostro jednak protestują obawiając się uciążliwego odoru i zanieczyszczeń wody. Skąd pozytywna decyzja w sprawie inwestycji, która będzie dokuczliwa dla mieszkańców? Jak można się domyślić, głównym powodem jest brak konkretnych uregulowań, które pozwoliłyby zawetować powstanie śmierdzącej fermy. Patrząc z innej strony, niektóre działania czy przedsiębiorstwa emitujące niezbyt przyjemne zapachy, pozytywnie wpływają na środowisko. Przykładem może być np. kompostownia odpadów biodegradowalnych. Wielu polityków zdaje sobie sprawę z tego, że odór wpływa na jakość życia. Problem leży w niewystarczających regulacjach prawnych. Bo choć pewne normy istnieją, to są rozproszone m.in. w ustawach o ochronie środowiska, prawie budowlanym, ustawie o nawozach i nawożeniu czy rozporządzeniu w sprawie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych. Zdaniem specjalistów brakuje ogólnej standaryzacji oceny odoru. Kolejnym problemem jest ogólnikowość już istniejących dokumentów np. Kodeksu Przeciwdziałania Uciążliwości Zapachowej. W urzędach w całej Polsce pojawia się coraz więcej skarg i wniosków związanych z sytuacją zapachową. Problem wydaje się poważny. Być może Polska wskaże drogę innym krajom UE do wyjścia z uciążliwej zapachowej sytuacji”. Choć kłopot ten dotyka wszystkie kraje UE, w żadnym z państw członkowskich nie ma oddzielnych regulacji prawnych. Niektóre kraje uznają odór spowodowany m.in siarkowodorem, amoniakiem czy pyłami za zanieczyszczenie – w ten sposób regulując problemy z nim związane. To, jak szybko Polska poradzi sobie z uciążliwościami zapachowymi, zależy w głównej mierze od tego, jak szybko politycy dojdą do porozumienia. Wszyscy chcą walczyć z dokuczliwym problemem, ale każdy ma na to inny pomysł. Jedni chcą, by podstawą regulacji był plan zagospodarowania przestrzennego. Drudzy zwracają uwagę na to, że należałoby dostosować regulacje do wielkości zakładów, które odór generują. Kolejni podnoszą sprawę okresowości występowania zapachu. Nowy projekt, nad którym pracuje resort środowiska zawierać nowe definicje oraz kwantyfikatory uciążliwości zapachowej. Zdaniem Agnieszki Sosnowskiej już “na początku roku dowiemy się kiedy ustawa będzie mogła w ogóle być procedowana”. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.