Naga filantropka. Jak modelka zebrała ponad milion dolarów na rzecz Australii?

20-letnia modelka Kaylen Ward postanowiła w niecodzienny sposób pomóc Australii, którą spustoszyły olbrzymie pożary. Za przekazanie 10 dolarów wysyła swoje nagie zdjęcie. Cały dochód przeznaczy na zwierzęta, które ucierpiały z powodu pożarów w Australii.

Kaylen Ward zbiera pieniądze na rzecz zwierząt, które ucierpiały z powodu katastrofy naturalnej w Australii. Modelkę przejęły obrazy poparzonych i spalonych koali i kangurów. 4 stycznia opublikowała na swoim Instagramie post, w którym obiecała, że za minimum 10 dolarów prześle każdemu swoje nagie zdjęcie. Ward została zasypana wiadomościami, musiała zatrudnić cztery osoby, by poradzić sobie z darczyńcami. Najhojniejszy z nich wpłacił 5 tys. dolarów. W ciągu kilku dni Ward zebrała ponad milion dolarów. Niestety Instagram zablokował jej konto, bo złamała regulamin. 

Po kilku dniach modelka napisała post o tym, że z powodu niecodziennej akcji charytatywnej rodzina się jej wyrzekła, a chłopak, który jej się podobał, przestał z nią rozmawiać. Twierdzi jednak, że to nieistotne – ważniejsze jest dla niej ratowanie zwierząt. 

Tymczasem Australię trawią wielkie pożary – spłonęły ogromne obszary lasów, a wraz z nimi ponad pół miliarda zwierząt. Żywioł zdziesiątkował populację koali, świat obiegły zdjęcia poparzonych zwierząt. Weterynarze starają się pomóc tym, którym udało się przeżyć. W kraju ogłoszono stan wyjątkowy, po raz pierwszy w historii powołano rezerwistów, którzy nadzorują ewakuację. Pożary zagrażają też człowiekowi – zginęło już ponad 20 osób, doszczętnie spłonęło 1000 domostw. Naukowcy podkreślają, że ta największa w historii Australii katastrofa naturalna jest wynikiem zmian klimatycznych.