Najedz się do syta i nie marnuj jedzenia. Projekt licealistów z Krakowa

Najedz się do syta i nie marnuj jedzenia. Projekt licealistów z Krakowa

Marnowanie żywności jest jednym z najbardziej niechlubnych problemów, z którym przyszło nam się mierzyć w XXI wieku. Konsumpcyjny styl życia sprawił, że produkty dostępne od ręki tracą dla nas wartość. Krakowscy licealiści stworzyli projekt “Najedzeni”, aby podzielić się kilkoma prostymi, lecz nie każdemu znanymi wskazówkami. Projektowi patronuje Bank Żywności w Krakowie. 

Przepis na danie ze wszystkiego

Uczniowie z V Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie, w ramach platformy Zwolnieni z Teorii stworzyli blog najedzeni.com. Znajdziemy tam m.in. 17 przepisów z produktów, które zazwyczaj wyrzucamy do kosza, np. warzywną zupę z resztek fasoli i pomidorów czy “pizzę ze wszystkiego”. 

– Z marnowaniem żywności jest tak, że każdy przeciętny „zjadacz chleba” ma na to wpływ codziennie, a jeżeli chodzi o emisję CO2, czy zanieczyszczenie wód i gleb, to są bardzo ważne tematy, powiązane z marnowaniem żywności, ale jednak mniej bliskie każdemu z nas co dzień – powiedzieli licealiści. 

Marnowanie jedzenia kosztuje nas ponad bilion dolarów rocznie

Każdej sekundy w koszu na śmieci ląduje ok. 51 ton jedzenia. Marnuje się nie tylko sama żywność, lecz także potrzebne do produkcji woda, nawozy, ludzka praca i pieniądze. Według badań przeprowadzonych przez BCG, roczny koszt zmarnowanego jedzenia to 1,2 bln dolarów. 

Natomiast z raportu Banku Żywności wynika, że Polacy wyrzucają rocznie 9 mln ton żywności. W przeliczeniu na jedno gospodarstwo domowe, koszt wyrzuconej żywności to ok. 3 tys. zł.

Planowanie posiłków i listy zakupów

Na blogu znajdziemy proste działania, które pozwolą nam ograniczyć marnowanie żywności. 

To planowanie zakupów, robienie list zakupów, niechodzenie głodnemu do sklepu i omijanie wszystkich promocji powiedział Igor, jeden z autorów bloga.  

Idąc na zakupy, wybierzmy też mniejszy koszyk i mniejszy sklep przede wszystkim, bo wtedy mamy też mniej pokus naokoło nas. Warto też być otwartym na testowanie nowych przepisów, niekiedy takich, które normalnie by nam nie przyszły do głowy – dodały Weronika i Marianna. 

Źródło: rmf24.pl