Czy stać nas na marnowanie jedzenia w czasie pandemii? Produkty, które można jeść po terminie

Zrobiliśmy więcej zakupów na czas pandemii, bo zalecenia rządu są jasne – należy unikać wychodzenia z domu i skupisk ludzi. Co zrobić, by dobrze wykorzystać wszystkie produkty? Na pewno nikogo z nas nie stać w tej chwili na marnowanie jedzenia.

Polacy marnują w ciągu roku 9 mln ton żywności, a statystyczny Kowalski wyrzuca rocznie 235 kg jedzenia. Zrobiliśmy zapasy na czas pandemii – Polacy kupowali mąkę, puszki, ryż, makaron w dużych ilościach. Z pewnością nikogo z nas nie stać na wyrzucanie jedzenia – przedsiębiorcy i pracownicy są w coraz trudniejszej sytuacji, rząd ma uruchomić program antykryzysowy, który pomoże uratować polską gospodarkę. Co zrobić, by jedzenie się nie zmarnowało?

Przeoczenie daty ważności to powód, dla którego najczęściej wyrzucamy jedzenie (tak deklaruje 42 proc. konsumentów). Na produktach jest zazwyczaj napisane „najlepiej spożyć do” lub „najlepiej spożyć przed”. W obu przypadkach najlepiej przejrzeć żywność, zanim wyląduje on w koszu na śmieci – jeśli nie ma pleśni, można ją zjeść. Jeżeli na opakowaniu widnieje informacja o dacie „przed”, produkt możemy spożyć również po jej upływie. 


Które produkty można jeść po terminie? Publikujemy listę.

Sucha żywność przechowywana hermetycznie, w temperaturze 21 stopni, może być zjedzona w ciągu:

  • suche fasole: 8-10 lat
  • kasza jęczmienna, quinoa, płatki owsiane: 8 lat
  • kasza gryczana, kukurydza sucha, len, kamut, proso, pszenica durum: 10-12 lat
  • mąka: 5 lat
  • suchy makaron: 8-10 lat
  • suszone owoce: 5 lat
  • miód, sól oraz cukier: w nieskończoność, jeśli przechowywane są bez kontaktu z wilgocią.

Po terminie ważności można jeść także:

  • żywność w puszce (jeśli wieko nie jest np. wybrzuszone)
  • suszone rośliny strączkowe
  • jogurty
  • sery (np. takie jak parmezan)
  • ryż i makaron
  • masło klarowane
  • orzechy
  • gorzką czekoladę
  • pić kawę i herbatę. 

źródła: medonet.pl