Sposób na pandemię? Zielony Ład i radykalne działania polityków

Aktywiści i eksperci przekonują, że sposobem na poradzenie sobie ze skutkami pandemii jest radykalne wdrożenie zasad Zielonego Ładu. Czy taki ruch ze strony polityków mógłby zmienić podejście do kwestii kryzysu klimatycznego?

Publikujemy komentarz Marka Józefiaka, rzecznika prasowego Greenpeace Polska:

„Pandemia COVID-19 pokazała, że pojedyncze zagrożenie – w tym przypadku odzwierzęce – może zdestabilizować świat. Kryzys klimatyczny to cały szereg takich zagrożeń, które nie ustaną po kilku miesiącach, ale na zawsze zdestabilizują nasze życie. Koronawirus to dzwonek alarmowy, który wzywa nas do istotnych zmian w gospodarce i życiu społecznym, byśmy byli lepiej przygotowani na podobne wstrząsy i – przede wszystkim – mieli narzędzia, by wielu z nich uniknąć. W obliczu destabilizacji gospodarczej koronawirusem tym bardziej potrzebujemy bardziej ambitnego Europejskiego Zielonego Ładu! Nie tylko by uniknąć takich zagrożeń jak susze, powodzie i inne ekstremalne zjawiska pogodowe, ale też po to, by tworzyć bardziej sprawiedliwy rynek pracy, pełen nowych miejsc – choćby w branżach związanych z odnawialnymi źródłami energii i efektywnością energetyczną. 

W obliczu pandemii Polki i Polacy wykazują się godną podziwu odpowiedzialnością, solidarnością i poczuciem wspólnoty. Podobne reakcje społeczne widzimy w wielu miejscach w Europie i na świecie. Kryzys koronawirusa pokazuje, że wobec zagrożenia, gdy politycy słuchają naukowców i wdrażają antykryzysowe rozwiązania – społeczeństwa są gotowe na daleko idące zmiany. Kryzys koronawirusa pokazał też, że politycy mogą być sprawczy i mogą podejmować śmiałe działania. Takiej samej odwagi i sprawczości wymaga od polityków kryzys klimatyczny. Rządzący muszą w końcu zacząć traktować go jak kryzys: muszą słuchać naukowców, wdrażać postulowane przez nich rozwiązania i budować solidarność społeczną wokół wspólnego celu: ochrony klimatu dla nas i dla przyszłych pokoleń. Tym bardziej, że tego właśnie chcą od nich obywatele i obywatelki, którzy – co raczej zrozumiałe – troszczą się o dobre życie dla siebie i swoich dzieci, a nie o jeszcze wyższą dywidendę dla akcjonariuszy koncernów niszczących naszą planetę.

Niestety historia uczy nas, że podczas kryzysu politycy często zamiast dbać o ludzi i o naszą wspólną przyszłość, dokonują zmian w interesie właścicieli potężnych koncernów. Wszak lobbyści – szczególnie paliwowi – mają dużo lepszy dostęp do rządowego ucha niż przeciętny obywatel. Ta historia nie może powtórzyć się w przypadku koronawirusa! Unia Europejska musi jak najszybciej wdrożyć Europejski Zielony Ład. Ten program musi nam przynieść tak potrzebne zielone inwestycje, które zapewnią zwykłym ludziom nowe, godne miejsca pracy i dadzą nam perspektywę bezpiecznej przyszłości w zdrowym środowisku. Ale są dwa warunki: politycy nie mogą odkładać budowy zielonego ładu na później i muszą sprawić, by miał bardziej ambitne cele klimatyczne. Bez spełnienia tych dwóch warunków Zielony Ład przyniesie korzyści jedynie możnym tego świata, nas – zwykłych ludzi – pozbawiając perspektyw na dobrą przyszłość. Stracimy bowiem szansę na zatrzymanie ocieplenia klimatu na 1,5 stopnia Celsjusza i będziemy narażeni na to, że kryzys klimatyczny przerodzi się w katastrofę. A ta uderzy najmocniej w zwykłych ludzi”. 

fot: flickr.com