Naukowcy chcą zakazać sprzedaży papierosów z filtrami

Aż 4,5 biliona niedopałków rocznie zaśmieca środowisko. Nie ulegają one biodegradacji. Naukowcy z Uniwersytetu San Diego chcą zakazu sprzedaży papierosów z filtrami.

Swoje postulaty przedstawili razem z zespołem londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej w artykule opublikowanym na łamach “The BMJ”.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zdaniem badaczy filtry nie mają żadnej funkcji – nie chronią palaczy przed trującymi substancjami, ani nie zmniejszają ryzyka zachorowalności na raka płuc. Miał to być sposób, by zachęcić konsumentów do zakupu. Ponadto filtry zajmują pewną przestrzeń w papierosie zamiast tytoniu, co obniża ich cenę.

Kolejnym argumentem jest zaśmiecanie środowiska. Szacuje się, że rocznie do środowiska trafia ponad 4,5 biliona papierosowych niedopałków. Obecne w nich filtry zawierają w sobie plastik – są wytwarzane z octanu celulozy, który nie ulega biodegradacji.

Również Unia Europejska została skrytykowana za brak odpowiednich regulacji, które obowiązują w przemyśle tytoniowym. Naukowcy uważają, że zakaz używania produktów plastikowych jednorazowego użytku powinien dotyczyć także filtrów.

-Jeśli nie uda nam się zmniejszyć obciążenia świata bilionami niedopałków lądujących rocznie na śmietnikach, zaprzepaścimy nasze starania ograniczenia zaśmiecania plastikiem i stracimy możliwość szybszego zakończenia globalnej epidemii tytoniowej – czytamy w podsumowaniu artykułu.