Niedopałki gorsze od plastiku?

Zdaniem ekspertów znacznie niebezpieczniejszym zanieczyszczeniem od plastikowych odpadów, są filtry papierosów. Według raportu Ocean Conservancy, 51% odpadów, które znajdują się w oceanach, to właśnie niedopałki.

Wiele osób palących papierosy nie zdaje sobie sprawy z tego, jak rozległy i szkodliwy wpływ na środowisko mają niedopałki, które najczęściej wyrzucane są w przypadkowe miejsca. W większości przypadków skład ich filtrów to octan celulozy, który sam w sobie jest produktem naturalnym.  Z tego powodu pokutuje założenie, że ulegają one biodegradacji, co nie jest niestety prawdą. 

Podczas przetwarzania octanu celulozy powstaje tworzywo sztuczne, które biodegradacji nie ulega. Filtr z papierosa – nasączony nikotyną, ołowiem i arsenem – rozkłada się od 5 do nawet 10 lat. Co więcej, zanim nie zacznie gnić, uwalnia wszystkie zanieczyszczenia, które zaabsorbował z dymu.

Niedopałki w oceanach 

Niedopałki, zwłaszcza w ilościach, jakie obecnie znajdują się w oceanach, są więc wyjątkowo niebezpieczne. NBC News opublikowało raport, który powołuje się na dane zebrane przez pozarządową organizację Ocean Conservancy, która od 1986 roku organizuje sprzątanie plaż. Według raportu, od lat 80 XX wieku, zebrano około 60 milionów filtrów papierosowych. 

Niedopałki są nie tylko pozostałością po plażowiczach, którzy wyrzucają je bezpośrednio na plażach. Często – spłukiwane przez deszcz – trafiają do rzek. Dalej trafiają do innych zbiorników wodnych, by finalnie lądować w morzach i ocenach. Według raportu Ocean Conservancy, filtry papierosów są najliczniejszymi śmieciami, które występują w oceanach – zanieczyszczenie plastikiem wynosi 49%, a pozostałe 51% to właśnie niedopałki.

Ze względu na ilość toksyn, jakie dodatkowo emitują, niedopałki są więc poważnym zagrożeniem dla całych ekosystemów wodnych – mogą powodować nieodwracalne szkody w samych oceanach jak i żyjącej tam dzikiej przyrodzie. Zaznaczyć trzeba także, że toksyczne niedopałki często zjadane zostają przez morskie zwierzęta.