Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Odnaleziono go po 86 latach. To skrytokret

Odnaleziono go po 86 latach. To skrytokret

Jeden z 25 najbardziej poszukiwanych gatunków świata, który przez lata uważany był za wymarły. Po 86 latach skrytokret został odnaleziony przez badaczy oraz Jessie – psa rasy border collie. 

BANER MOBILEB1
Reklama

Niemal niemożliwy do odnalezienia

Skrytokret, alternatywnie nazywany złotym kretem De Wintona, zawdzięcza swój przydomek futru o złocistym kolorze. Nietypowe umaszczenie wywołuje specjalna, tłusta wydzielina, która naturalnie pokrywa całe zwierzę. To właśnie dzięki niej skrytokret może niejako “pływać” po wydmach, równocześnie nie tworząc przy tym konwencjonalnych, znanych nam krecich tuneli, widocznych na powierzchni. Ślady pozostawiane przez skrytokreta niemal natychmiast samoistnie się zacierają poprzez zapadanie piasku, przez co na pierwszy rzut oka wykrycie oznak jego przemieszczania jest niemal niemożliwe.

Pracy badaczy dodatkowo nie ułatwiał fakt, że skrytokret, pomimo, że jest ślepy, to posiada niezwykle wrażliwy słuch i po wyczuciu wibracji spowodowanych ruchem na powierzchni ziemi, ucieka.

KSTAR 925x200 PL 1
Reklama

Znaleziony na wydmach południowej Afryki

To niezwykłe zwierzę udało się odnaleźć członkom Endangered Wildlife Trust (EWT), pozarządowej organizacji zajmującej się ochroną przyrody w RPA, we współpracy z naukowcami Uniwersytetu w Pretorii. Aktualnie znanych jest 21 gatunków złotych kretów De Wintona i większość z nich zamieszkuje wyłącznie tereny Republiki Południowej Afryki. Zwierzęta te żyją w piaszczystych miejscach. Skrytokreta widziano ostatni raz jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, a dokładnie w 1937 roku. Odnalezione obecnie osobniki pochodzą z wydm zlokalizowanych w pobliżu nadmorskiego miasta Port Nolloth w południowo-zachodniej Afryce.

Jak suczka Jessie odnalazła złotego kreta

Poszukiwaniem skrytokreta – gatunku, który znajdował się w zestawieniu 25 najbardziej poszukiwanych gatunków świata według Re:wild, czyli organizacji zajmującej się ochroną przyrody – badacze zajmowali się od dwóch lat. W poszukiwaniach brał udział specjalnie wyszkolony do tego pies – suczka Jessie rasy border collie. 

CFF Baner poziom mobile CFA 8.02 450 x 250 px 1CFF Baner poziom B3 CFA 8.02 1
Reklama

Pies, za każdym razem, gdy wyczuł ślad skrytokreta, kładł się w danym miejscu, za co badacze nagradzali go jego ulubioną zabawką – tenisową piłką. Następnie pobierano próbki gleby i badano pod kątem DNA środowiskowego (eDNA). Analiza komórek skóry, moczu, kału i śluzu pozwoliła na potwierdzenie, że w tych miejscach był obecny przedstawiciel skrytokretów. Badacze przemierzali po wydmach łącznie nawet do 18 km w ciągu dnia. Finalnie udało im się zgromadzić ponad 100 próbek piasku i odnaleźć aż dwa złote krety De Wintona.

stt
Fot. rewild.org/JP Le Roux

Czy skrytokrety przetrwają?

Informacje o swoim odkryciu naukowcy opublikowali w Biodiversity and Conservation. Opowiedzieli również o aktualnej sytuacji skrytokretów, która nie do końca napawa optymizmem, ale może wytyczyć pole do działania na przyszłość. Jak zauważają badacze, od 2021 roku odkryto cztery populacje złotych kretów De Wintona. Uważają, że jednym z miejsc ich występowania są właśnie wydmy w pobliżu nadmorskiego miasta Port Nolloth. Teren ten nie jest jednak w żaden sposób zabezpieczony. Mało tego – pozostaje zagrożony z powodu wydobycia diamentów. Szans na przetrwanie i rozwój populacji skrytokretów, badacze upatrują w objęciu odpowiednią ochroną ich siedlisk.

„Musimy zidentyfikować obszary, na których skupimy nasze wysiłki w zakresie ochrony i zabezpieczyć je, aby mieć pewność, że nadal będą tam istniały twierdze dla tych gatunków” – powiedział JP Le Roux, były oficer terenowy EWT.

Źródła: theguardian.com, national-geographic.pl, wydarzenia.interia.pl

Fot.: Nicky Souness/re:wild

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.