Prawa zwierząt Pierwszy wyrok skazujący za znęcanie się nad końmi w Zakopanem 23 października 2020 Prawa zwierząt Pierwszy wyrok skazujący za znęcanie się nad końmi w Zakopanem 23 października 2020 Przeczytaj także Prawa zwierząt Locha z młodymi na AWF. Studenci wybiorą jej imię, a eksperci mówią o rosnącym problemie Niedawne narodziny młodych dzików na dziedzińcu Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie to wydarzenie, które szybko zyskało rozgłos w polskiej przestrzeni publicznej. Z jednej strony ich pojawienie się budzi sympatię, a z drugiej przypomina o narastającym problemie obecności dzikiej zwierzyny w tkance miejskiej. Dane miejskie pokazują, że problem szybko się nasila. To oznacza potrzebę pogodzenia bezpieczeństwa mieszkańców z potrzebami bytowymi zwierząt, które coraz częściej przystosowują się do życia w środowisku miejskim. Prawa zwierząt 24 konie padły w sezonie 2026. Czy wyścigi konne w Wielkiej Brytanii tracą społeczną akceptację? Od początku sezonu wyścigowego 2026 w Wielkiej Brytanii śmierć poniosły już 24 konie – to więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co ponownie nasila debatę o bezpieczeństwie tej dyscypliny. Coraz silniejsze głosy organizacji prozwierzęcych zderzają się z tradycją i ekonomicznym znaczeniem wyścigów konnych. Właściciele koni, które woziły turystów do Morskiego Oka, zostali skazani za znęcanie się nad zwierzętami. W uzasadnieniu wyroku padły słowa, że mężczyźni celowo i dla zysku narazili je na cierpienie. Reklama Smutny los koni z Zakopanego W 2016 roku wyszła na jaw sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną. Zakopiańscy fiakrzy dopuścili się bestialskich zachowań względem swoich podopiecznych – Maxa, Shanny i Okazy. Zmuszali do pracy z pękniętym kopytem, eksploatowali nadmiernie zwierzęta, każąc im pokonywać trzy razy pod rząd tę samą trasę. Na jednym z odcinków, na którym zakazuje się kłusowania, wymusili na koniach kłus, co skończyło się przewróceniem klaczy z wyczerpania. Nie miała ona siły, aby wstać z trasy. Zdarzenie to wywołało ogólnopolską dyskusję nad sensem pracy koni w Tatrzańskim Parku Narodowym i nad etyką korzystania z takich usług turystycznych. Prawomocny wyrok za okrucieństwo Sprawa trafiła do sądu nie z powodu zgłoszenia TPN o popełnieniu przestępstwa. Stało się to właściwie przez przypadek. Do akt innej sprawy prowadzonej przez prokuraturę trafiły materiały Straży Parku na trasie Morskiego Oka. Okazało się, że jest na nich udokumentowane złamanie prawa przez mężczyzn. I wtedy rozpoczęto śledztwo, które wspierała z zaangażowaniem Fundacja VIVA!. Piątka dla zwierząt, ale czy dla wszystkich? Kontrowersyjne zapisy projektu Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Zakopanem, gdzie powożący zostali skazani. Postanowili odwołać się od wyroku do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, który podtrzymał wyrok i uprawomocnił go. Panowie zostali skazani na karę grzywny w wysokości 1600 zł i 1500 zł. Sąd utrzymał wyrok w mocy w całości […] i argumentował, że wiodącym zamiarem skazanych mężczyzn był zarobek, a wynikające z tego zachowania były bezsprzecznie związane z bólem i cierpieniem u wykorzystywanych do pracy koni” – mówi Anna Plaszczyk z Fundacji Viva! Fundacja VIVA! Ocenia karę jako zbyt niską, ale cieszy się, że w ogóle doszło do takiego wyroku. Po raz pierwszy w Polsce. Mam nadzieję, że nie ostatni – podsumowuje Anna Płaszczyk. Źródło: viva.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.