Płatne jednorazówki w Tajlandii. Klienci starają się zaoszczędzić

W Tajlandii od 1 stycznia wszystkie jednorazowe torby na zakupy można otrzymać za opłatą. Klienci szukają sposobów, by zaoszczędzić i są w tym bardzo pomysłowi – na zakupy wybierają się z koszami na bieliznę, walizkami, a nawet taczką. 

Tajlandia to kraj, który produkuje tony jednorazowego plastiku. W samym Bangkoku  codziennie używanych było aż 80 milionów jednorazówek. Niedawno media informowały o znalezieniu w Tajlandii martwego jelenia, w którego żołądku było 7 kilogramów plastikowych toreb i innych śmieci. Wśród nich fusy z kawy, opakowania od makaronu, worki na śmieci, ręczniki, a nawet bieliznę. – Utrata dzikiego jelenia to ogromna tragedia – powiedział Kriangsak Thanompun, dyrektor parku narodowego Khun Sathan. – To pokazuje, że musimy to poważnie potraktować i ograniczyć jednorazowe tworzywa sztuczne – dodał, wzywając do stosowania „produktów przyjaznych naturze”.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Od 1 stycznia w większości sklepów wprowadzono zakaz rozdawania bezpłatnych jednorazówek. Mieszkańcy Tajlandii zasypują media społecznościowe swoimi pomysłami na oszczędzanie. Klienci przychodzą do sklepów z koszami na bieliznę, walizkami, a nawet z taczką. 

Tajlandia nie tylko jest gigantem w produkcji plastiku, ale jest też zasypywana cudzymi odpadami. W 2018 roku zamknięto Chiny dla światowego eksportu plastiku i e-śmieci, ich miejsce zajęła wtedy Azja Południowo-Wschodnia. Tajlandia nie chce być jednak śmietnikiem świata – do 2021 roku zakaże importu plastiku i 432 rodzajów odpadów elektronicznych. 

Więcej zdjęć można znaleźć między innymi w facebookowej grupie ROV ไหมละ.