OZE Ponad 28 mln pomp ciepła w Europie. Wielki powrót po fali spadków 14 maja 2026 OZE Ponad 28 mln pomp ciepła w Europie. Wielki powrót po fali spadków 14 maja 2026 Przeczytaj także OZE Społeczności energetyczne z nowym wsparciem. 850 mln zł na OZE i magazyny energii Lokalna transformacja energetyczna zyskała wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) ogłosiło przekazanie ponad 850 mln zł na 25 strategicznych przedsięwzięć. Wsparcie obejmie inwestycje w nowoczesne źródła OZE, magazyny energii i systemy zarządzania energią. OZE Energia popłynie przez Morze Śródziemne. UE pozyska 15 GW zielonej energii z Afryki i Bliskiego Wschodu Podczas trwającego Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Energii (EUSEW), Dubravka Šuica, komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego oraz Dan Jørgensen, komisarz ds. energii i mieszkalnictwa, oficjalnie zainaugurowali inicjatywę T-MED. To projekt, którego celem jest budowa 15 GW nowych mocy OZE oraz rozwój nowoczesnych sieci przesyłowych łączących Europę z Bliskim Wschodem i Afryką Północną (region MENA). Europa przyspiesza odchodzenie od paliw kopalnych, a jednym z ważnych elementów transformacji energetycznej stają się pompy ciepła. Kraje nordyckie od lat pokazują, że pompy ciepła mogą skutecznie działać nawet w bardzo niskich temperaturach, Niemcy cenią je wyżej niż ogrzewanie gazowe, mimo to polski rynek musiał zmierzyć się z potężną barierą dezinformacji. Według danych z Europy po fali spadków popyt wchodzi w fazę gwałtownego odbicia. Może to na nowo zdefiniować rodzimy rynek instalacyjny. Reklama Przełom – 28 milionów urządzeń Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła (EHPA) wskazuje, że rynek pomp ciepła powrócił na ścieżkę wzrostu. W 2025 roku w 16 analizowanych krajach UE sprzedaż wzrosła średnio o 10,3%, co przełożyło się na instalację 2,62 mln nowych jednostek. Wcześniej w 2024 roku było to 2,11 mln. Łączna liczba pomp ciepła na kontynencie przekroczyła już 28 mln. Istotną zmianę można dostrzec w Niemczech, gdzie pompy ciepła po raz pierwszy stały się najczęściej wybieranym źródłem ogrzewania, osiągając 48% udziału w rynku i wyprzedzając kotły gazowe. Mimo rosnącej popularności pomp ciepła ich wykorzystanie w ogrzewaniu pozostaje tam stosunkowo niewielkie – według badania korzystają z nich jedynie 63 na 1000 gospodarstw domowych. Daje to trzecie od końca miejsce w rankingu – przed Wielką Brytanią (24 na 1000) i Polską (52 na 1000). W górnej części rankingu niekwestionowanymi liderami pozostają jednak kraje nordyckie: Norwegia (662 na 1000), Finlandia (548) i Szwecja (509). Położone najdalej na północ rynki obalają mit o rzekomej nieskuteczności tej technologii w niskich temperaturach. Tymczasem według ekspertów to właśnie to przekonanie zniechęcało Europejczyków do inwestycji w tę technologię OZE. Pompy ciepła znów zyskują popularność. Wysokie koszty ogrzewania zmieniają decyzje Polaków Czynniki napędzające i hamujące rozwój Według raportu kluczem do sukcesu tej zielonej technologii okazuje się stabilna polityka państwa. Wzrosty sprzedaży, które można było zaobserwować w Belgii (o 7%) czy Wielkiej Brytanii (o 27%), są bezpośrednim efektem obniżek podatku VAT oraz atrakcyjnych programów dopłat. Po drugiej stronie jest przykład Austrii, która odnotowała 30% spadek sprzedaży, co pokazuje, że brak rządowego wsparcia mrozi inwestycje. Oznacza to, że decydujący dla kupującego mógł być czynnik ekonomiczny i okres zwrotu inwestycji. Niemniejsze znaczenie może według ekspertów mieć również geopolityka. Niestabilność na Bliskim Wschodzie i problem z tranzytem surowców energetycznych przez Cieśninę Ormuz uświadamiają Europejczykom konieczność odcięcia się od importowanych paliw. W obliczu rosnących obaw o bezpieczeństwo energetyczne pompy ciepła są postrzegane jako stabilne rozwiązanie grzewcze. Dla wielu użytkowników kluczowym argumentem do decyzji o zainstalowaniu pompy ciepła może być fakt, że jest to jeden z najbardziej ekologicznych sposobów ogrzewania – ponieważ nie spalają paliw w miejscu użytkowania i nie generują lokalnej emisji spalin ani pyłów. Jest więc to pożądany wybór zwłaszcza w obszarach, gdzie panuje duże zanieczyszczenie powietrza z tzw. małej emisji. Obiecujące prognozy w Polsce Przedostatnie miejsce Polski w 2025 roku wśród krajów z największą ilością zainstalowanych pomp ciepła wyraźnie kontrastuje z trendami w zachodniej i północnej części kontynentu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) wskazuje, że rozwój rynku w Polsce jest sztucznie hamowany przez „falę dezinformacji” oraz liczne nieprawdziwe wiadomości dotyczące działania tej technologii. Resort wyodrębnia trzy najważniejsze punkty tej walki informacyjnej: mit, że pompy ciepła nie sprawdzają się w niskich temperaturach i chłodnym klimacie, mit, że jest to technologia niespójna i niepewna, mit, że jest to nieopłacalne ekonomicznie rozwiązanie. Pomimo negatywnych przekazów pojawiających się w mediach społecznościowych, perspektywy dla Polski są optymistyczne. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że nasz kraj ma wciąż ogromny potencjał sprzedażowy – współczynnik liczby instalacji na 1000 gospodarstw wynosił 4,6 w 2025 roku. Pierwsze dane z 2026 roku potwierdzają, że trend uległ odwróceniu – w pierwszym kwartale Polska odnotowała 25% wzrost sprzedaży pomp ciepła. Może to oznaczać, że po okresie niepewności polscy konsumenci przekonują się do tej technologii, stawiając na długofalowe oszczędności i bezpieczeństwo. Od stycznia do marca w 11 krajach europejskich sprzedano już łącznie 575 tys. urządzeń. Zobacz też: Pompy ciepła a rachunki. Czy Polacy są zadowoleni z tej technologii? Źródła: Euronews, EHPA, ECIU, MKiŚ Fot. Canva (Ross Helen) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.