W poniedziałkowy poranek powietrze nad Polską było najgorsze w Europie

Miesiące zimowe kojarzą się nie tylko z białym puchem, ale również z zanieczyszczonym powietrzem. Przynajmniej w Polsce, która jest kolebką smogu. Włączając radio w okresie świątecznym, często zamiast kolęd usłyszymy przykre informacje o stężeniu pyłków PM2.5 oraz PM10 w dużej części polskich miast. Niestety, podobnie było w ostatni poniedziałek – 18 grudnia, kiedy to Polskie powietrze w godzinach porannych okazało się najbardziej zanieczyszczone spośród wszystkich państw Europy.

Jak łatwo się domyśleć, w żadnym wypadku nie jest to powód do dumy. Najgorsza sytuacja miała miejsce w południowo-wschodniej Polsce. Do takiego rezultatu przyczynił się Kraków, który jest znany ze smogowych problemów. Na godz. 11 w stolicy Małopolski odnotowano 108,4 µg/m3 stężenia PM10 oraz 97µg/m3 PM2.5. Zbliżona sytuacja miała miejsce na Słowacji oraz w wschodniej części Czech. Niestety, istnieje duża szansa, że zła jakość powietrza u naszych południowych sąsiadów jest pokłosiem emisji zanieczyszczeń na polski terytorium.

Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mówią, że maksymalna ilość cząstek PM2.5 nie powinna przekraczać 25 µg/m3 , a PM10 nie więcej niż 50 µg/m3. Może się wydawać, że w Polsce te normy nie obowiązują, bowiem niejednokrotnie zdarzały się sytuacje, kiedy były one przekraczane o blisko 1000%.

Fotowoltaika od Columbus Energy