Wyspa Sint Eustatius zasilana dzięki fotowoltaice

Coraz więcej jest państw, które wypełniają swoje energetyczne zapotrzebowanie niemal wyłącznie dzięki odnawialnym źródłom energii. Jako przykłady takich krajów można podać Norwegię czy Islandię, gdzie konwencjonalne metody uzyskiwania energii elektrycznej można uznać za martwe. Państwa te mają niesamowitą przyrodę, która dla tamtejszych obywateli oraz polityków jest niezwykle ważna. W ostatnim czasie popularność OZE zwiększa się również wśród różnego rodzaju wysp, które z uwagi na swoje położenie mają trudną sytuację energetyczną. To właśnie w takich miejscach OZE pokazują swoje zalety w pełnym wymiarze.

Sint Eustatius to mała wysepka, która administracyjnie należy do Holandii. Z uwagi na wykorzystywany do produkcji prądu generator diesla zdarzały się przestoje w dostarczaniu energii elektrycznej. Kolejną wadą takiego rozwiązania był koszt ropy naftowej oraz nieustanna emisja spalin. Z uwagi na fotowoltaiczne inwestycje poczynione na przestrzeni ostatnich miesięcy, wiele zmieniło się na lepsze. Obecnie wyspa jest zasilana niemal wyłącznie dzięki panelom słonecznym, a generatory uruchamiane są tylko w przypadku braku słońca przez dłuższy okres bądź po zmroku.

Na wyspie znajdują się instalacje fotowoltaiczne o łącznej mocy 4,15MW. Prócz tego holenderski rząd zdecydował się wyłożyć pieniądze na wybudowanie magazynów energii, które zapewniają niezbędną rezerwę w razie sytuacji kryzysowych. Ich łączna pojemność to 5,9MWh, a przydatność nieoceniona. Wedle szacunków, dzięki postawieniu na OZE, w skali roku ok. 4,5 tysięcy ton dwutlenku węgla nie ulega emisji do atmosfery.

Fotowoltaika od Columbus Energy