Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Powódź uszkodziła infrastrukturę hydroenergetyczną. Fotowoltaika może wzrosnąć o 20%

Powódź uszkodziła infrastrukturę hydroenergetyczną. Fotowoltaika może wzrosnąć o 20%

Gwałtowna powódź w Nepalu poważnie uszkodziła elektrownie wodne, linie przesyłowe i infrastrukturę energetyczną. Z krajowej sieci odłączono około 10% zainstalowanej mocy, a straty mogą sięgać setek miliardów nepalskich rupii. Zdarzenie wywołało debatę o odporności nepalskiej hydroenergetyki i o tym, czy kraj powinien mocniej postawić na energię słoneczną.

Powódź odcięła część mocys

Powódź, która rozpoczęła się 26 sierpnia na granicy Nepalu i Chin, w rejonie Tybetu. Szczególnie mocno dotknęła infrastrukturę energetyczną wzdłuż rzeki Trishuli. Łącznie sparaliżowała instalacje o mocy 281 MW i uszkodziła cztery projekty będące jeszcze w budowie, o łącznej mocy około 700 MW.

Jedną z najbardziej uszkodzonych instalacji była elektrownia wodna Devighat o mocy 14,1 MW. Obiekt działał od 42 lat, jednak został całkowicie zniszczony. Poważne uszkodzenia odnotowano również w elektrowni słonecznej o mocy 25 MW. Zniszczenie elementów infrastruktury przesyłowej dodatkowo odłączyło od krajowej sieci 150 MW mocy z różnych elektrowni. Według komunikatu Nepalskiego Stowarzyszenia Niezależnych Producentów Energii około 983 inżynierów i pracowników mogło pozostawać uwięzionych w tunelach lub elektrowniach.

Chociaż skala strat nie jest jeszcze dokładnie znana, według doniesień medialnych może jednak sięgać setek miliardów nepalskich rupii.

Nepal stawia na hydroenergetykę

Energia wodna od lat stanowi podstawę nepalskiego systemu energetycznego. Kraj dysponuje dużym potencjałem hydroenergetycznym i rozwija elektrownie również z myślą o eksporcie energii do sąsiednich państw – w ostatnim roku fiskalnym Nepal po raz pierwszy od niemal dekady stał się eksporterem netto energii elektrycznej. Sprzedaż prądu do Indii i Bangladeszu przyniosła zysk 18,75 mld rupii, czyli około 142 mln dolarów.

Powódź pokazała jednak, że duża koncentracja infrastruktury energetycznej w dolinach rzecznych wiąże się również z ryzykiem. Szczególnie narażone okazały się elektrownie i urządzenia znajdujące się bezpośrednio przy zbiornikach. Lepiej poradziły sobie natomiast niektóre nowsze obiekty z elektrowniami i infrastrukturą umieszczoną pod ziemią. Przykładem jest projekt elektrowni wodnej Super Trishuli o mocy 100 MW, która przetrwała powódź bez większych strat.

Bezpieczniejsza infrastruktura będzie droższa

Eksperci wskazują, że przyszłe projekty będą musiały uwzględniać możliwość wystąpienia znacznie większych powodzi niż te obserwowane w ostatnich dekadach. Oznacza to m.in. lepsze zabezpieczenia, wcześniejsze ostrzeganie, sprawniejsze systemy oraz większe wykorzystanie infrastruktury podziemnej.

Według inżynierów hydroenergetyki i ekspertów ds. energii zwiększenie odporności elektrowni może jednak podnieść koszty projektów o około 10-12%. Wyższe wydatki mogą ostatecznie przełożyć się na ceny energii dla odbiorców.

Energia słoneczna może uzupełnić hydroenergetykę

Powódź stała się punktem dyskusji na temat rozwoju energetyki słonecznej w Nepalu. Obecnie energia słoneczna odpowiada za mniej niż 3% produkcji prądu w kraju. Jednocześnie 12 projektów fotowoltaicznych o łącznej mocy 89 MW znajduje się już na etapie instalacji, a kolejne 83 są analizowane.

Według Nepal Electricity Authority (NEA) udział fotowoltaiki mógłby w przyszłości wzrosnąć nawet do 20%. Pomóc mają spadające koszty instalacji oraz rozwój magazynów energii, a fotowoltaika mogłaby być szczególnie przydatna zimą, kiedy produkcja z elektrowni wodnych spada.

Zmiany klimatyczne w Himalajach

Inwestycje w czystą energię leżą w szczególnym interesie Nepalu również ze względu na postępujące skutki zmian klimatycznych. Według naukowców z Uniwersytetu w Reading lodowiec, który uległ załamaniu, cofnął się o około 450 metrów w latach 1990-2020. Zdaniem badaczy mogło to osłabić naturalne podparcie znajdującego się poniżej stoku skalnego i zwiększyć jego podatność na osunięcie. 

To przykład szerszego problemu związanego z ociepleniem klimatu w Himalajach. Jak podkreślają badacze, takich zdarzeń nie zawsze można uniknąć, ale systematyczny monitoring lodowców i stoków mogą pomóc ograniczyć ich skutki.

Zobacz też: Chiny budują „solarny Wielki Mur”. 100 GW fotowoltaiki na pustyni

Źródła: Mongabay, NEA, Euronews

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.