Publiczne lasy są poza kontrolą. Prawnicy dla Ziemi idą do sądu

Publiczne lasy są poza kontrolą. Prawnicy dla Ziemi idą do sądu

Kto kontroluje publiczne lasy? Okazuje się, że ani instytucje państwowe, ani organizacje pozarządowe nie mają kontroli nad gospodarką leśną w Polsce. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi ujawnia luki w systemie i interweniuje w sądzie.

Podcast

Publiczne lasy, czyli niczyje?

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi złożyła skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Zawiadomienie ma związek z bezczynnością trzech nadleśnictw Lasów Państwowych w Bieszczadach i na terenie Puszczy Karpackiej. 

Interwencja w sądzie to kolejny etap ponad rocznej walki ClientEarth o dostęp do informacji o środowisku. Fundacja spytała nadleśnictwa o to, w jaki sposób wywiązują się z obowiązku ochrony przyrody w zarządzanym przez siebie lesie. Do dziś nie otrzymała kompletnej odpowiedzi. Urzędnicy nie sprawdzają działalności Lasów Państwowych, a gdy strona społeczna prosi o dostęp do informacji, jest odsyłana z kwitkiem.

Czego dokładnie dotyczy interwencja Prawników dla Ziemi?

Do kogo trafia drewno z polskich lasów?

Latem 2021 do opinii publicznej trafiły niepokojące doniesienia Polskiej Akademii Nauk oraz lokalnych organizacji pozarządowych. Dotyczyły one głównie sposobu prowadzenia gospodarki leśnej w cennych lasach Puszczy Karpackiej i w Bieszczadach. 

W związku z powyższym prawnicy ClientEarth zwrócili się do nadleśnictw Bircza, Lutowiska i Stuposiany z wnioskiem o dostęp do informacji na temat tego, jak gospodarują one lasami chronionymi w ramach sieci Natura 2000 i komu sprzedają pozyskane tam drewno.

Każdy obywatel i obywatelka ma prawo do tych informacji, a pomimo to nadleśnictwa najpierw odmówiły nam ich udzielenia, a na kolejne zapytania odpowiedziały w sposób niekompletny.

Od ich odpowiedzi nie można się odwołać do wyższej instancji, na przykład do Regionalnej czy Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, często ograniczona jest też droga sądowa. Niestety, problemy z dostępem do informacji o publicznych lasach to problem ogólnopolski, z którym od lat borykają się organizacje pozarządowe. To ważna sprawa, bo w konsekwencji nasze lasy pozostają poza społeczną kontrolą
mówi Maja Starosta, prawniczka ClientEarth. 

Przewidując trudności z pozyskaniem pożądanych informacji, Fundacja poprosiła o pomoc Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Rzeszowie i wystąpiła do tej instytucji z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w jednym z bieszczadzkich nadleśnictw. Z jakim skutkiem?

Brak należytej kontroli

WIOŚ kontrolę przeprowadził, ale nie stwierdził nieprawidłowości. Inspektor Ochrony Środowiska oparł swoje wnioski na szczątkowych dowodach i danych przekazanych przez nadleśnictwa, bez wizji terenowej.

Prawnicy twierdzą, że taka kontrola jest pozorna i nie daje realnego wglądu w działalność Lasów Państwowych. Podobnie jak w przypadku dostępu do informacji o środowisku, brak kontroli inspekcji ochrony środowiska nad gospodarką leśną w Polsce jest niestety powszechny.

– Przyjrzeliśmy się liczbie kontroli WIOŚ w nadleśnictwach i okazało się, że łączna liczba kontroli przeprowadzonych na terenie całej Polski w Lasach Państwowych od momentu wejścia w życie unijnego prawa regulującego rynek drewna (EUTR) do lutego 2021 roku wyniosła zaledwie 72.

Mając na uwadze, że Lasy Państwowe działają na terenie 430 nadleśnictw, oznacza to, że ponad 80 % nadleśnictw nigdy nie zostało skontrolowanych pod kątem pozyskiwania drewna zgodnie z prawem, w tym z przepisami dotyczącymi ochrony przyrody – mówi Ranja Łuszczek, prawniczka z ClientEarth.

Prawnicy ClientEarth postanowili zbadać temat głębiej. Wzięli pod lupę przepisy o kontrolach środowiskowych i karach za obrót nielegalnie pozyskanym drewnem. Przyjrzeć się także działaniom WIOŚ. 

Luki prawne umożliwiają samowolkę

Dogłębna analiza zawarta w raporcie Prawników dla Ziemi wykazała, że prawo zawiera znaczące luki, a działalność organów kontroli w ramach obowiązujących przepisów pozostawia wiele do życzenia.

W naszej ocenie, Polska nie sprawuje odpowiedniej kontroli instytucjonalnej nad krajowym rynkiem drewnadodaje Ranja Łuszczek autorka raportu.

Brak dostępu do informacji o środowisku połączony z iluzoryczną kontrolą instytucjonalną składają się w jedną całość – system, w którym niejasne jest, jak Lasy Państwowe gospodarują w chronionych lasach i komu sprzedają drewno w nich pozyskane.

Aktualne przepisy przyznają Lasom Państwowym szczególny status. Tworzą one sytuację, w której hermetyczna instytucja samodzielnie realizuje swoje zadania, samodzielnie je nadzoruje, kontroluje i finansuje, a jej działania są nieprzejrzyste dla obywateli i organizacji społecznych.

Z punktu widzenia ochrony przyrody w lasach i społecznych oczekiwań na temat funkcji, jakie mają pełnić te ekosystemy, konieczne są z jednej strony zmiany w prawie, a z drugiej – w podejściu samych Lasów Państwowych. 

Przede wszystkim, Lasy Państwowe muszą podlegać takim samym zasadom, jak inne przedsiębiorstwa drzewne działające na rynku UE. Kontrola tego podmiotu nie może polegać na biernej akceptacji przedstawianych przez niego argumentów.

Aby zwiększyć efektywność ochrony przyrody w lasach i kontroli nad krajowym rynkiem drewna, należy także wzmocnić struktury Inspekcji Ochrony Środowiska i wyposażyć ją w odpowiednie zasoby kadrowe i finansowe do walki z nielegalnie pozyskiwanym drewnem, w tym surowcem pozyskanym z naruszeniem przepisów ochrony przyrody. Dotyczy to zarówno drewna z polskich lasów, jak i surowca z importu podsumowuje Agata Szafraniuk, Dyrektorka Programu Ochrona Przyrody w ClientEarth.

Publiczne lasy muszą być szczególnie chronione, ponieważ, jak wskazuje Polska Akademia Nauk, zmiany klimatu mają na nie szczególny wpływ.

źródło: clientearth.pl, zdj. główne: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.