Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Rolnictwo ekologiczne w Polsce rośnie. Czy umowa UE-Mercosur zagrozi rynkowi eko?

Rolnictwo ekologiczne w Polsce rośnie. Czy umowa UE-Mercosur zagrozi rynkowi eko?

Rolnictwo ekologiczne w Polsce dynamicznie przyspiesza. Najnowszy raport pokazuje nie tylko wzrost liczby certyfikowanych gospodarstw, ale także wyraźne różnice regionalne oraz zmieniające się kierunki rozwoju rynku. Dodatkowo coraz większe znaczenie mają rządowe dopłaty dla rozwoju rolnictwa ekologicznego. Pojawiają się również pytania o to, jak podpisanie umowy UE-Mercosur wpłynie na jakość polskiego rolnictwa ekologicznego?

925x200 6
Reklama

Wzrost rolnictwa ekologicznego

Najnowsze dane Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) wykazują, że w 2024 roku liczba gospodarstw ekologicznych w Polsce, oznaczonych certyfikatem wzrosła o 3,3% i osiągnęła poziom blisko 25 tys. Jeszcze szybciej przybywało gruntów objętych ekologiczną produkcją – areał zwiększył się aż o 8,7%, przekraczając 691 tys. hektarów. Analitycy wskazują, że trend ten utrzymał się również w 2025 roku, co potwierdza stabilny rozwój sektora obserwowany nieprzerwanie od kilku lat.

Struktura polskiego rolnictwa

Krajowe rolnictwo wyraźnie skłania się ku produkcji roślin – prowadzi ją ponad 93% gospodarstw, a największą część areału zajmują zboża (około 30%) oraz uprawy paszowe (ponad 20%). Trzonem rynku są gospodarstwa rodzinne o powierzchni od 10 do 50 hektarów, które coraz częściej traktują ekologię jako długofalowy model produkcji.

Rozwój rolnictwa ekologicznego nie przebiega jednak równomiernie w całym kraju. W 2024 roku najszybszy przyrost liczby nowych gospodarstw odnotowano w województwach pomorskim i wielkopolskim, gdzie wzrost sięgał odpowiednio 16,6% i 15,6%. Z kolei pod względem powierzchni upraw ekologicznych niezmiennie dominują województwa warmińsko-mazurskie i zachodniopomorskie, na które przypada łącznie około 40% całego ekologicznego areału w Polsce. Eksperci podkreślają, że wpływają na to zarówno warunki przyrodnicze, jak i struktura gospodarstw oraz doświadczenie w produkcji ekstensywnej.

Popyt na eko-żywność i dopłaty rządowe

Jednym z głównych impulsów rozwoju rolnictwa są rządowe dopłaty. W 2025 roku wsparcie dla rolnictwa ekologicznego sięgało w niektórych wariantach nawet ponad 3,1 tys. zł za hektar, co dla wielu gospodarstw stanowi realną zachętę do przejścia na certyfikowaną produkcję. Ostateczna wysokość wsparcia zależy jednak zarówno od rodzaju uprawy, jak i etapu, na którym znajduje się gospodarstwo – inne stawki w okresie konwersji, a inne po uzyskaniu pełnej certyfikacji.

Jednocześnie rośnie popyt – badanie Eurobarometru wykazało, że ponad 60% Polaków deklaruje gotowość zapłacenia wyższej ceny za certyfikowane produkty ekologiczne. Dane Polskiej Izby Żywności Ekologicznej wskazują, że już w 2023 roku wartość rynku przekroczyła 2 mld zł, a tempo wzrostu utrzymuje się na poziomie około 7,5% rocznie. Coraz ważniejszym rynkiem zbytu stają się także placówki publiczne, takie jak szkoły, przedszkola czy stołówki instytucjonalne, które w ramach zamówień publicznych coraz częściej sięgają po żywność ekologiczną.

Umowa z Mercosur zatwierdzona

Po ponad trzech dekadach negocjacji, w styczniu 2026 roku Unia Europejska formalnie zatwierdziła umowę handlową z państwami Mercosuru – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Porozumienie, uznawane za jedno z największych w historii unijnej polityki handlowej, ma stopniowo liberalizować wymianę towarów między dwoma blokami. UE otwiera się szerzej na import wybranych produktów rolnych, a kraje Ameryki Południowej na europejskie towary przemysłowe. Decyzja ta od początku budziła silne emocje, zwłaszcza wśród rolników – także w Polsce, która głosowała przeciwko umowie, wskazując na ryzyko dla krajowego rolnictwa.

Komisja Europejska zapewnia, że kontyngenty na produkty wrażliwe pozostają stosunkowo niewielkie – np. 99 000 ton wołowiny w preferencyjnej stawce celnej stanowi mniej niż 1,5% produkcji wołowiny w UE, a import bez ceł do 180 000 ton drobiu to ok. 1,3% unijnej produkcji tego mięsa. Ponadto umowa zawiera mechanizmy ochronne – tzw. klauzulę zabezpieczającą, która pozwala tymczasowo zawiesić preferencje celne, jeśli import produktów rolnych przekroczy określony próg lub spowoduje istotny spadek cen na rynku unijnym.

Mimo to wielu polskich rolników, organizacji branżowych i część społeczeństwa obawia się negatywnych konsekwencji nowej umowy. Zdaniem krytyków największy napływ produktów rolnych z krajów Mercosuru wytwarzanych często przy mniej rygorystycznych normach środowiskowych i sanitarnych niż w UE, może utrudnić konkurencję polskim producentom oraz osłabić wysoki poziom standardów upraw i dobrostanu zwierząt w Europie.

Co dalej z rolnictwem ekologicznym?

Dla certyfikowanego rolnictwa ekologicznego skutki podpisania umowy UE-Mercosur nie będą tak odczuwalne, jak w przypadku pozostałych gałęzi rolnictwa. Import z Ameryki Południowej dotyczy bowiem głównie surowców rolnych wytwarzanych w systemach, które nie posiadają unijnych certyfikatów. Oznacza to, że produkty te nie będą mogły konkurować bezpośrednio z polską i europejską żywnością ekologiczną, której produkcja podlega znacznie bardziej restrykcyjnym normom środowiskowym i kontrolnym. 

Co więcej, Komisja Europejska wskazuje, że umowa nie obniża wymagań dla certyfikacji ekologicznej – każdy produkt sprzedawany jako „bio” w UE, niezależnie od kraju pochodzenia, musi spełniać identyczne standardy. Dla polskich gospodarstw kluczowe pozostanie więc wzmacnianie jakości, transparentności oraz budowanie lokalnych łańcuchów dostaw, które stają się coraz istotniejszym kryterium wyboru żywności.

Zobacz też: Klimatoflacja a rolnictwo. Jak zmiany klimatu wpływają na ceny żywności?

Źródła: Komisja Europejska, gov.pl, PIŻE, IJHARS, PAP, EKObarometr, Forsal

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.