Samochody elektryczne w Norwegii

Samochody elektryczne w Norwegii

Norwegia plasuje się w czołowej trójce krajów z największą ilością pojazdów elektrycznych. Ten mało zaludniony, a bardzo postępowy i wyjątkowo urokliwy kraj o morskim klimacie, mocno inwestuje w nowoczesne rozwiązania elektromobilności i energii odnawialnej.

Podcast

Tempo zmian

Jak podają statystyki, w tym skandynawskim państwie blisko ⅔ sprzedawanych pojazdów, to elektryki. Jeżeli dołączymy do tej grupy samochody napędzane hybrydą, suma wzrośnie aż do 89%. Po norweskich drogach jeździ jedna z największych, światowych liczb elektrycznych aut. Dzięki świadczonym ulgom podatkowym Norwedzy mieli szansę przestawić się na ten tryb transportu. Jednak mimo że powoli odchodzi się od rządowego wsparcia elektromobilności, to norweski rynek samochodów elektrycznych wciąż dynamicznie się rozwija. 

Statystyka

Większość nowych samochodów zarejestrowanych we wrześniu tego roku w Norwegii to pojazdy w pełni elektryczne lub hybrydowe. Samochody elektryczne stanowiły w tym miesiącu 61,5% z 15 552 zarejestrowanych aut. Jeśli uwzględnimy hybrydy, suma skacze do 89%. Najlepiej sprzedającym się modelem we wrześniu był Volkswagen ID.3, a za nim uplasowały się Tesla Model 3 i Polestar 2.

Eksperci przewidują, że elektryczny trend będzie rozwijał się coraz bardziej. Norwegię okrzyknięto już dawno liderem w wyścigu o miano kraju z najwyższą liczbą elektryków. Klientów zachęciły do zakupu zniżki kosztów aut i podatku drogowego oraz bonifikaty na miejsca parkingowe i inne opłaty drogowe i promowe.

Jak podaje Bloomberg, niedługo możemy być też świadkami przełomu w cenach baterii litowo-jonowych do elektryków. Ceny za akumulatory wciąż spadają, a duże zainteresowanie tą formą transportu zmodyfikuje rynek i dotychczasowe ceny. Koszt baterii spadł o 87% w przeciągu 9 lat. Jeżeli spada cena akumulatorów, obniża się również koszt samego samochodu elektrycznego.

Cele

Norwegia planuje, że do 2025 roku wszystkie pojazdy osobowe sprzedawane w kraju będą w pełni zelektryfikowane.  Plan, choć ambitny, wydaje się możliwy do zrealizowania. Od przyszłego roku podniesie się stawka podatku drogowego dla pojazdów elektrycznych, które obecnie korzystały ze zniżek. Jak mówi Solberg Thorsen, dyrektor generalny OFV (Information Council for the Road Traffic), samochody elektryczne powinny zacząć ponosić większy udział w kosztach norweskiej sieci drogowej wraz ze wzrostem ich liczby.

Samochody elektryczne emitują mniej więcej tyle samo hałasu, co inne samochody jeżdżące przy prędkościach powyżej 50 km/h. Roznoszą pyły i zajmują tyle samo miejsca, co inne auta. Trzeba wyrównać kwotę podatków. Szczególnie że elektryków będzie coraz więcej – mówił.

LeasePlan zajmujący się leasingiem pojazdów mówi, że cena samochodów elektrycznych będzie i tak niższa, niż użytkowanie aut napędzanych paliwami kopalnymi. W Norwegii średniej wielkości samochód elektryczny kosztowałby 883$ miesięcznie, w porównaniu z kwotą 1 002$ za benzynę i 1075$ za olej napędowy. Dane obejmują paliwo, amortyzację, podatki, ubezpieczenie i konserwację.

źródło: weforum.or

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.