Sasin tłumaczy: Polskiego Samochodu Elektrycznego jeszcze nie ma przez konkurencję

Od ponad roku przesuwa się prezentacja elektrycznego samochodu, na który spółki Skarbu Państwa wykładają pieniądze. Minister Jacek Sasin wyjaśnia, że przez silną konkurencję zagraniczną bardzo trudno jest wejść polskiej marce na rynek. Proponowany przez ElectroMobility Poland samochód ma być pojazdem ekonomicznym – cenowo bardziej dostępnym dla polskiego konsumenta, ale też profilowanym pod jego preferencje.

Polski Samochód Elektryczny (PSE) miał być w zeszłym roku

Pierwsza prezentacja samochodu elektrycznego od firmy ElectroMobility Poland miała nastąpić wiosną 2019 roku. Przeniesiono ją na czerwiec 2020. Nie zapowiedziano oficjalnej daty prezentacji, ale ostatnia wypowiedź ministra Aktywów Państwowych, Jacka Sasina nie sugerowała, że PSE pojawi się w tym miesiącu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Jacek Sasin: konkurencja zagraniczna powstrzymuje wejście PSE na rynek

Minister podczas Zjazdu Klubów “Gazet Polskiej” tłumaczył z jakimi trudnościami musi mierzyć się wejście na rynek PSE i zapewniał, że wszystko dojdzie do skutku, w tym również powstanie fabryki. Rozpoczęcie produkcji zaplanowano na 2023 rok.

Nie wycofujemy się, jesteśmy od strony technologicznej przygotowani, żeby uruchomić produkcję, mamy bardzo udane prototypy, jest pomysł na finansowanie, wiem, jak z udziałem spółek Skarbu Państwa możemy taką fabrykę zbudować i taką produkcję uruchomićzapewniał Sasin.

Na pytanie, skąd opóźnienia przy tym projekcie, szef resortu odpowiedział, że wdrożenie na rynek nowej marki jest trudne, ponieważ analizy rynkowe wskazują na silną konkurencję, szczególnie ze strony koncernów zagranicznych, które od kilku już lat sprzedają w Polsce elektryki:

– Czy dziś, przy tak wielkiej konkurencji, jaką dla nowej polskiej marki byłyby koncerny zagraniczne, będziemy w stanie skutecznie ten produkt sprzedać (…) władze będą nad tym pracować.

ElectroMobility Poland w planie polskiej elektromobilności

Według szacunków, wdrożenie na rynek ElectroMobility Poland może kosztować około miliarda euro. Piotr Zaremba mówił, że ich samochód będzie dostosowany do polskiego klienta, zarówno pod względem funkcjonalnym, wizualnym oraz pieniężnym. Koszt takiego elektryka w klasie C (kompaktowej) zamknąłby się przedziale 50-60 tysięcy złotych.

W dawnych obietnicach premiera Mateusza Morawieckiego mogliśmy usłyszeć, że w 2025 roku po polskich ulicach miało jeździć milion samochodów elektrycznych. Teraz realne obliczenia wskazują na 600 tysięcy do 2030 (w tej liczbie zawiera się również samochody hybrydowe).

Źródła: businessinsider.com, e.autokult.pl, innpoland.pl