SEIA: poziom instalacji PV w amerykańskich szkołach wzrósł o 86 procent

Według najnowszego raportu amerykańskiego Stowarzyszenia Energetyki Słonecznej (SEIA) od 2014 roku poziom instalacji fotowoltaicznych na obszarach szkolnych w USA powiększył się o 86 procent. Poziom instalacji energetyki słonecznej wzrósł dwukrotnie, co daje obecnie około1 GW zainstalowanej mocy.

Analiza instalacji OZE dotyczy szkół zaliczanych do tzw. grupy szkół K-12,czy klas od zerówki do dwunastej klasy szkoły średniej. Według SEIA całkowita moc wytwórcza wynosi 910 MW.

Koszty instalacji słonecznych w placówkach oświatowych spadły o 67 procent, w samym 2016 roku spadek ten odnotowano na poziomie 19 procent. Niskie koszty przyczyniły się do boomu inwestycyjnego na terytorium publicznych szkół – szacuje się, że obecnie około cztery miliony uczniów korzystają z energii wyprodukowanej z pomocą instalacji OZE. Około pięć tysięcy placówek odnotowało znacznie niższe rachunku za energię. Oszczędności można przeznaczyć na wyższe płace dla nauczycieli, zakup podręczników czy innych podstawowych pomocy naukowych wykorzystywanych w szkołach.

Abigail Ross Hopper, prezes oraz dyrektor generalny SEIA, zauważył, że istnieje powód, dlaczego energia słoneczna rozprzestrzenia się tak szybko w amerykańskich okręgach szkolnych, który jest całkiem łatwy do zrozumienia – kiedy placówki stawiają na energię słoneczną, korzysta na tym cała społeczność.

Według SEIA szkoły znajdujące się w stanie Kalifornia przodują na drodze do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii w funkcjonowania ośrodków. Podobną zmianę w źródłach energii można zaobserwować w New Jersey, Arizonie, Massachusetts oraz w Nowym Jorku.

Całość raportu jest dostępna pod linkiem: Brighter Future: A Study on Solar in U.S. Schools

Źródła: SEIA, PV Tech

 

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Niemieckie laboratorium w Hamburgu – katownia dla zwierząt

Organizacja Cruelty Free International ujawniła przerażające nagrania ze zlokalizowanego pod Hamburgiem Laboratorium Farmakologii i Toksykologii, w którym dokonywano makabrycznych testów na zwierzętach. Z przeprowadzanych tam badań mogły korzystać firmy farmaceutyczne, przemysłowe i agrochemiczne na całym świecie.