Spółki górnicze winne katastrofy nad Odrą? Polskie rzeki bardziej zasolone niż Bałtyk

Spółki górnicze winne katastrofy nad Odrą? Polskie rzeki bardziej zasolone niż Bałtyk

Trwają poszukiwania winnych katastrofy nad Odrą, która miała miejsce w sierpniu ubiegłego roku. Ze swoją teorią wystąpił Greenpeace, który przeprowadził badania jakości wód dwóch najdłuższych polskich rzek. Zdaniem organizacji, winne są spółki górnicze wydobywające węgiel kamienny na Śląsku. 

Podcast

Sprawcy katastrofy nad Odrą 

O katastrofie nad Odrą nie trzeba przypominać. W sierpniu ubiegłego roku świat obiegły zdjęcia martwych ryb nad brzegami rzeki. Szybko okazało się, że mamy do czynienia z jedną największych katastrof ekologicznych w Europie. Wkrótce stwierdzono, że przyczyną zatrucia rzeki był zakwit tzw. złotych alg, jednak jak doszło do tego zdarzenia – nie wiadomo. Wkrótce premier Mateusz Morawiecki ogłosił nagrodę za pomoc w wykryciu osób odpowiedzialnych za zanieczyszczenie Odry. W ostatnich dniach po nagrodę zgłosił się polski oddział organizacji Greenpeace, który przygotował specjalny raport wskazujący winnych. 

Odpowiedzialność za zatrucie jednego z najważniejszych ekosystemów rzecznych w Polsce powinny wziąć spółki górnicze wydobywające węgiel kamienny na Śląsku – wynika ze specjalnego raportu przygotowanego przez organizacje. 

Aktywistki i aktywiści Greenpeace we współpracy z naukowcami zbadali dorzecza dwóch największych polskich rzek – Wisły i Odry – na terenie Górnego Śląska. Analizy były prowadzone między listopadem a styczniem 2022. Co się okazało?

Wisła i Odra bardziej zasolone niż Bałtyk 

W trakcie całego okresu prowadzenia badań, wielokrotnie zauważono, że w niektórych dopływach do Wisły i Odry zasolenie było wyższe niż w Bałtyku. Zdaniem Greenpeace, jednoznaczną przyczyną zakwitu złotych alg była działalności spółek górniczych na Górnym Śląsku, które spuszczają do dopływów rzek stężone roztwory soli. 

Eksploatacja pokładów węgla kamiennego wiąże się z odpompowywaniem ogromnych ilości wód kopalnianych, zawierających znaczne ilości soli chlorkowych i siarczanowych – z reguły tym większe im głębiej jest prowadzona eksploatacja. Dzieje się tak ponieważ do wyrobisk górniczych stale napływają wody podziemne, które muszą być na bieżąco usuwane. Wody te są więc odpompowywane z wyrobisk górniczych na powierzchnię i kierowane do pobliskich naturalnych lub sztucznych rowów odwadniających. Następnie spływają do potoków i rzekzostało napisane w raporcie.  

Co więcej, już w 2021 roku fundacja odkryła, że przynajmniej 9 polskich kopalń węgla kamiennego dostało w ostatnich latach zezwolenia na wydobycie węgla bez wymaganej prawem oceny oddziaływania na środowisko. 

Katastrofa może się powtórzyć

Co więcej, autorzy badań twierdzą, że jeśli nic się nie zmieni, temperatury wzrosną, a poziom rzek znów spadnie katastrofa może się powtórzyć nie tylko na Odrze, ale również na Wiśle. 

Zbadaliśmy dopływy Odry i Wisły, do których trafiają ścieki z kilku kopalń węgla kamiennego. Stężenie chlorków i siarczanów jest tam kilkadziesiąt razy wyższe od tego, które doprowadziło do katastrofy na Odrze. Jeśli nie zatrzyma się zrzutu solanek, latem może dojść nie tylko do powtórki katastrofy na Odrze, ale także na Wiśle. Z naszych badań wynika jednoznacznie, że ścieki, które są spuszczane przez kopalnie do dopływów Wisły, są jeszcze bardziej zasolone, niż te, które trafiają do dopływów Odry  – komentuje dr hab. Leszek Pazderski, ekspert Greenpeace ds. polityki ekologicznej.

Jak czytamy w informacji prasowej – złote algi, które doprowadziły do masowego wymierania populacji ryb w Odrze znaleziono już w Wiśle. Skąd wiadomo, że winne temu również są kopalnie węgla? Wisła, dopływając do Górnego Śląska, jest czystą górską rzeką, a opuszcza go, po 25-krotnym wzroście zasolenia, jako zanieczyszczony ściek, wynika z badań. 

Zamiast nagrody Greenpeace chce utworzenia parku narodowego 

Fundacja Greenpeace wysłała pismo do Komendanta Głównego Policji, w którym wskazała winnych katastrofy. Zaznaczyła także, że nie przyjmuje dotacji od rządów, partii politycznych ani korporacji (jej działania finansowane są dzięki wsparciu indywidualnych darczyńców), dlatego zrzeka się wypłaty nagrody w wysokości 1 mln złotych i wnioskuje o jej zabezpieczenie na cele związane z przyszłą działalnością Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

Oprócz tego organizacja domaga się:

  • ograniczenia dopuszczalnych limitów stężeń chlorków i siarczanów w ściekach zrzucanych przez kopalnie do rzek, 
  • przeprowadzenie kontroli pozwoleń wodnoprawnych wydanych spółkom górniczym, 
  • natychmiastowego przeprowadzenia ocen oddziaływania kopalń węgla kamiennego na środowisko, 
  • wprowadzenia przez spółki górnicze nowoczesnych metod odsalania wód kopalnianych odprowadzanych do rzek, 
  • wyeliminowania chaosu prawnego w przepisach dotyczących ścieków oraz wód. 

Źródło: greenpeace.org

Fot. główna: Canva 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.