Złote algi przyczyną skażenia Odry? Naukowcy coraz bliżej wyjaśnienia katastrofy ekologicznej

Złote algi przyczyną skażenia Odry? Naukowcy coraz bliżej wyjaśnienia katastrofy ekologicznej

Naukowcy z Niemiec i Polski dotarli do przełomowego odkrycia w sprawie katastrofy ekologicznej nad Odrą. W próbkach wody pobranej z rzeki znaleziono złote algi, które wydzielają toksyny prowadzące do śnięcia ryb. Czy są niebezpieczne również dla człowieka?

Podcast

W Odrze odkryto złote algi

Katastrofa ekologiczna nad Odrą wstrząsnęła całym światem. Zdjęcia pokazujące setki śniętych ryb szybko obiegły największe media. Sytuacja jest tragiczna i już teraz wiadomo, że Odra potrzebuje lat, aby wrócić do stanu sprzed katastrofy.

Naukowcy trudzą się nad znalezieniem przyczyny masowego wymarcia odrzańskich ryb. Polska zaoferowała nagrodę w wysokości 1 mln złotych lub 210 000 euro dla każdego, kto może „pomóc znaleźć osoby odpowiedzialne za tę katastrofę ekologiczną”. W badania stanu Odry włączeni zostali naukowcy z Czech, Holandii i Wielkiej Brytani. 

W ostatnich dniach pojawiła się prawdopodobna hipoteza, na której trop jako pierwsi wpadli naukowcy z niemieckiego instytutu IGB. W próbkach znaleziono ponad 100 000 komórek Prymnesium parvum (złote algi) na mililitr, chociaż stężenie to zostało już rozrzedzone przez dopływ Warty. 18. sierpnia Instytut Rybactwa Śródlądowego poinformował, że również trafił na złote algi w trakcie analizy wody pobranej z Odry. 

W próbach wody z Odry pobranych w ubiegłym tygodniu stwierdzono podwyższoną liczebność mikroorganizmów określanych jako złote algi i były to ilości typowo zakwitowe powiedziała prof. Agnieszka Napiórkowska-Krzebietke z IRŚ

W tej chwili spływają do nas kolejne próbki z miejsc rozsianych wzdłuż całej Odry. Aby stwierdzić jednoznacznie, czy doszło do masowego zakwitu, potrzebujemy dodatkowych prób, które dopiero są pobierane dodał dr Grzegorz Dietrich, dyrektor IRŚ

Co to są złote algi?

Złote algi (Prymnesium parvum) to inwazyjny gatunek glona, który występuje w wodach o wyższej zawartości soli. Takie stężenie nie występowało naturalnie w odcinku Odry, z którego pobrano materiał do analizy. Niemniej od dwóch tygodni woda rzeki wykazuje coraz większe ładunki soli nienaturalnej. 

Masowy wzrost glonów spowodował również znaczne zwiększenie odczytów tlenu, pH i chlorofilu. W górnej części Odry i jej dopływów występuje wiele stopni wodnych, w których wymiana wody jest znikoma, zwłaszcza w obecnych warunkach niskiego stanu wody. Jeśli silnie zasolona, ​​ciepła i bogata w składniki odżywcze woda miała dłuższy czas przebywania w tych tamach z powodu zrzutów przemysłowych, byłoby to równoznaczne z bioreaktorem do hodowli słonawych glonów wodnychwyjaśnił naukowiec z niemieckiego IGB, dr. Jan Köhler. Źródło cytatu: Świat wody

Złote algi (Prymnesium parvum). Źródło: Wikimedia Commons

Złotych alg da się go zauważyć gołym okiem. Wykrycie ich obecności wymaga analizy pod mikroskopem lub badań genetycznych. Jednak zostawiają po sobie ślady, jak złoty, brązowy czy miedziany kolor wody oraz białą pianę. 

Czy złote algi są niebezpieczne dla człowieka?

Niebezpieczne stają się dopiero w momencie zakwitu, kiedy wydzielają toksynę zwaną prymnezyną. Ta substancja jest zabójcza dla organizmów oddychających skrzelami jak ryby, mięczaki, a także niektórych płazów i planktonów. Prymnezyna nie jest szkodliwa dla ptaków i ssaków, czyli również ludzi, ale może prowadzić do innych zagrożeń.

Chociaż toksyny samego Prymnesium nie są szkodliwe dla ludzi, martwe organizmy wodne rozkładające się w rzece oraz wciąż obecne w niej substancje z kopalni mogą powodować wtórne skażenie, zakwit sinic, rozwój różnych bakterii itp. więc zdecydowanie odradzałabym póki co bliski kontakt z wodą Odry i tym co w niej żyjewyjaśnia dr Marta Jermaczek-Sitak, ekolożka i botaniczka. 

Złote algi przyczyną katastrofy nad Odrą?

Chociaż złote algi są znane z tego, że mogą prowadzić do śnięcia ryb, eksperci podkreślają, że na podstawie obecnych wyników badań nie da się jednoznacznie stwierdzić czy to jest przyczyną katastrofy nad Odrą. 

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że do masowej śmierci odrzańskich ryb mógł doprowadzić splot czynników związanych chociażby z ostatnią suszą.

Zmiana klimatu jest spowodowana przez człowieka, będziemy coraz częściej doświadczać okresów suszy ze zbyt niskim poziomem wody, niskim poziomem tlenu i znacznie zbyt wysokimi temperaturami wody. Przy niskim stanie wody następuje wzrost stężenia, ponieważ szkodliwe substancje transportowane są w znacznie mniejszej objętości wody. Ten ekstremalny stan rzeczy kładzie duży nacisk na społeczności ryb. W tych fazach przetrwanie jest już przedmiotem troski wielu zwierząt – jeśli na przykład do istniejącego stresu doda się inne zagrożenia, takie jak toksyczne zakwity glonów lub skażenie chemiczne, może to szybko zniszczyć całe ekosystemy w zbiornikach wodnychwyjaśnia dr hab. Tobias Goldhammer z niemieckiego instytutu IGB.

Nie wyklucza się, że przyczyną katastrofy mogły być również wycieki toksyn spowodowane przez człowieka.

Źródło: PAP, Świat wody

Fot. główne: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.