Spór o elektrownię i kopalnię Turów

Elektrownia Turów funkcjonuje w Bogatyni już od prawie 60 lat. Na początku czerwca tego roku blisko 13 000 osób podpisało apel o zaniechanie przedwczesnego zamknięcia czwartej co do wielkości węglowej elektrowni cieplnej w Polsce. Zgorzelecki Klaster Energii widzi alternatywę dla dalszego wydobycia węgla.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen również zabrała głos w tej sprawie. Z informacji nadesłanej przez Przewodniczącą możemy dowiedzieć się, że sprawa elektrowni w powiecie zgorzeleckim jest intensywnie analizowana, biorąc pod uwagę każdą z zainteresowanych tą kwestią stron. Przypomnijmy, że elektrownia leży na styku granic Polski, Czech i Niemiec. UE dążąc do neutralności klimatycznej, przewiduje stopniowe odejście od węgla.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Pracownicy elektrowni apelują, aby nie zamykać elektrowni wcześniej, niż za około 20-25 lat, kiedy to mają skończyć się zapasy złóż węgla. Jednak, czy unia Europejska weźmie pod uwagę te prośby w kontekście ustaleń i celów Europejskiego Zielonego Ładu? Jednocześnie Zgorzelecki Klaster Energii przy współpracy z Komisją Europejską w ramach Platform for Coal Regions in Transition chce transformacji energetycznej.

Błyskawiczne zamknięcie kopalni i elektrowni odciśnie negatywne i bezlitosne piętno na funkcjonowaniu całego regionu oraz życiu wszystkich grup społecznych. – napisano w petycji.

Budowa bloku energetycznego 450 MW w Elektrowni Turów oraz budowa nowej odkrywki węgla brunatnego nie mają ekonomicznego uzasadnienia […] nie mają również uzasadnienia w świetle kryteriów bezpieczeństwa energetycznego […] w odniesieniu do kraju, jak również do województwa dolnośląskiego.czytamy w ekspertyzie Energetyka XXI w. na Dolnym Śląsku.

Źródło: stopturow.com

Protest na trójstyku odbył się 30 sierpnia 2020 roku. Zgromadzeni apelowali o zamknięcie elektrowni. Protest – jak czytamy na stronie stopturow.pl – został zakłócony przez górników i polityków.

Źródło: stopturow.pl

Zamykać, czy nie?

W swoim liście Przewodnicząca Komisji Europejskiej odniosła się do kwestii elektrowni Turów, powołując się na obecną dowolność w wyborze koszyka energetycznego. Podkreślała, że państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązały się do przestrzegania założeń porozumienia paryskiego i celów wyznaczonych przez Europejski Zielony Ład.  Ursula Von der Leyen podkreśliła jasno, że UE dąży do przekształcenia dotychczasowych źródeł energetycznych i zamierza osiągnąć ustaloną niskoemisyjność „stopniowo wycofując węgiel”.

Przewodnicząca zaznaczyła, że owo wsparcie finansowe nie jest przeznaczone dla rozwoju samej energii odnawialnej, ale dla terytoriów, które zmagają lub będą się zmagać ze szczególnymi wyzwaniami wynikającymi ze zmianą, lub utratą dotychczasowej posady.

UE obiecuje wsparcie

Zainteresowanymi stronami w sporze o elektrownię są zarówno Czesi, jak i Polacy. Elektrownia zatrudnia bowiem około 1800 osób. Komisja Europejski zapewnia, że zostanie udzielone wsparcie w zakresie sprawiedliwej transformacji.

Komisja Europejska jest gotowa wspierać państwa członkowskie w osiąganiu przez nie neutralności klimatycznej, w tym za pośrednictwem przyszłego mechanizmu sprawiedliwej transformacji. Mechanizm ten zapewni ukierunkowane wsparcie i pozwoli na zaangażowanie, co najmniej, 150 mld EURO w latach 2021-2027 dla najbardziej dotkniętych regionów, aby złagodzić społeczno-gospodarcze skutki transformacjinapisała w liście Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen.

Z listu wynika, że transformacja energetyczna UE ma na celu rozdzielenie równych szans dla każdego regionu Europy.  Dla jednostek pracujących w dotychczasowym przemyśle węglowym, a które będą dążyć do wycofania węgla z przemysłu energetycznego, przewiduje się dodatkowe wsparcie finansowe. Przed Polską, Czechami i Niemcami stoi więc decyzja o przyszłości Europejskiego Zielonego Ładu, czyli kondycji naszego otoczenia i środowiska.

Czy pracownikom Elektrowni Turów wystarczą obietnice Komisji Europejskiej? Okaże się po dialogu Komisji Europejskiej z każdą z zainteresowanych stron.

Źródło: Krajowa Izba Klastrów Energii