Stoimy u progu kryzysu dostaw materiałów produkcji akumulatorów

W połowie 2020 roku możemy stanąć w obliczu kryzysu dostępności materiałów do produkcji akumulatorów samochodowych – wynika z najświeższego raportu Wood Mackenzie. Dystrybucja materiałów nie nadąża za rosnącym popytem związanym z coraz większą produkcją aut elektrycznych.

Największy problem stanowi lit, kobalt i nikiel. Jak informuje Gavin Montgomery, dyrektor ds. Badań w Wood Mackenzie, dostawy tych trzech metali są jak na razie wystarczające, aby zaspokoić popyt. Jednak krótkoterminowe ceny rynkowe tych metali spadły, co zniechęci producentów do zwiększenia podaży, aby zaspokoić przyszły popyt. Ten w ciągu najbliższych kilku lat gwałtownie wzrośnie, ponieważ producenci samochodów tworzą coraz więcej aut elektrycznych. W rezultacie dostawcy nie będą w stanie nadążyć z realizacją zamówień. – W Ameryce Północnej i Europie problem zaczyna się już pojawiać – powiedział już na początku lipca dyrektor generalny firmy CleanTeQ, Sam Riggall.

Pamiętać należy również o tym, że na Ziemi występują ograniczone zasoby litu, kobaltu i niklu. W pewnym momencie może więc się pojawić problem wyeksploatowania źródeł. Tymczasem w ostatnich latach samochody elektryczne stały się popularne. Według danych EV-volumes.com w 2018 r. światowa sprzedaż pojazdów elektrycznych wzrosła o 64% w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Analitycy Wood Mackenzie przewidują, że do 2025 roku pojazdy elektryczne będą stanowiły 7% całkowitej sprzedaży samochodów osobowych. Do 2040 r. udział ten osiągnie 38%. Obecnie pojazdy elektryczne stanowią według Bloomberga jedynie 0,5% światowej floty pojazdów. Warto dodać, że według twórców raportu, dostawy grafitu i manganu, dwóch innych metali potrzebnych do produkcji akumulatorów pojazdów elektrycznych, powinny utrzymać się na wystarczającym poziomie.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Najwięcej płacimy za wodę i odprowadzanie ścieków

Opłaty za wodę i ścieki pochłaniają 47% naszych wydatków na usługi komunalne. W ostatnim czasie ceny wzrosły aż o 7%. Najwięcej płacą mieszkańcy województwa śląskiego i lubuskiego. Za to z najniższych opłat mogą się cieszyć mieszkańcy województwa podlaskiego i podkarpackiego. Wszystkie dane dotyczące usług komunalnych zebrała firma Curulis w rankingu „Wydatki mieszkańców na usługi komunalne”.