Strzelał do bociana. Grożą mu trzy lata więzienia

Policja zatrzymała 41-letniego mieszkańca powiatu olsztyńskiego, który z wiatrówki strzelał do bociana. Ranny ptak trafił pod opiekę weterynarza. 

Mężczyźnie grożą trzy lata więzienia. Dlaczego strzelał do bociana? Mężczyzna wyjaśnił, że był pijany, a bocian siedząc na jego dachu powodował uszkodzenia. Ranny ptak przeżył strzał, zajął się nim lekarz weterynarii. Mężczyzna może trafić za kratki, ponieważ zaostrzyły się kary za okrucieństwo wobec zwierząt. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Ostatnio na pół roku bezwzględnego więzienia wrocławski sąd skazał mężczyznę, który zmiażdżył głowę rannej wronie. 

Sąd wyznaczył też zapłatę 1 tys. zł na rzecz TOZ Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Nowe przepisy dotyczące surowszych kar za okrucieństwo wobec zwierząt już obowiązują – porzucenie psa jest traktowane jak znęcanie się nad zwierzęciem i jest obłożone karą do trzech lat więzienia. Jeśli właściciel w wyjątkowo okrutny sposób znęcał się nad zwierzęciem i je porzucił, maksymalna kara to pięć lat więzienia. Grzywna może wynieść z kolei nawet 100 tys. zł (z przeznaczeniem na cele dobroczynne). 

Obrońcy praw zwierząt od dawna apelowali o zaostrzenie kar. Trzy miesiące temu w sejmie rozpoczęła się debata o systemowych rozwiązaniach, które miałyby pomóc w jeszcze lepszej ochronie praw zwierząt. Prowadzi je nowy Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Pomysły są rozmaite – to na przykład powołanie rzecznika praw zwierząt lub policji ds. zwierząt, działacze i politycy zastanawiają się także nad zakazem występów dzikich zwierząt w cyrkach. W tym roku ma odbyć się kongres ds. zwierząt, podczas którego zostaną zaprezentowane propozycje zmian w polskim prawie. 

Źródło: regiony.tvp.pl