1200x628 4
Reklama

Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Pół roku więzienia za zabicie wrony

Pół roku więzienia za zabicie wrony

Na pół roku bezwzględnego więzienia – wrocławski sąd skazał 39-latka, który na oczach innych świadków zmiażdżył głowę rannej wronie.

CFF OPP 450 250 1CFF baner poziom B3 CFA 8.02
Reklama

Ranny ptak leżał na jednym ze skwerów Śródmieścia we Wrocławiu. Przechodnie nie pozostali obojętni i zadzwonili po Ekostraż, która zajmuje się pomocą rannym zwierzętom. Zanim jednak wolontariusze dotarli na miejsce, do wrony podszedł 39-latek, który zgniótł jej głowę.

– Tak to się robi – powiedział, po oddalił się od miejsca zdarzenia. Świadkowie byli bardzo poruszeni, zrobili mu zdjęcie.

Wolontariusze z Ekostraży przekazali fotografie policji, a ta wszczęła dochodzenie. Zabezpieczono nagrania z monitoringu i przesłuchano świadków. Mężczyzna, który był już notowany, przyznał się do winy. Według nowych, zaostrzonych przepisów, za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Sąd wymierzył mężczyźnie karę 6 miesięcy bezwzględnego więzienia. 

– Kara powinna też wpłynąć na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa, co ma szczególnie istotne znaczenie w przypadku przestępstw popełnianych na szkodę zwierząt, traktowanych nierzadko bardziej jak przedmioty niż jak żywe stworzenia – przytacza uzasadnienie wyroku „Gazeta Wyborcza”. 

Sąd wyznaczył też zapłatę 1 tys. zł na rzecz TOZ Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Nowe przepisy dotyczące surowszych kar za okrucieństwo wobec zwierząt już obowiązują – porzucenie psa jest traktowane jak znęcanie się nad zwierzęciem i jest obłożone karą do trzech lat więzienia. Jeśli właściciel w wyjątkowo okrutny sposób znęcał się nad zwierzęciem i je porzucił, maksymalna kara to pięć lat więzienia. Grzywna może wynieść z kolei nawet 100 tys. zł (z przeznaczeniem na cele dobroczynne). 

Obrońcy praw zwierząt od dawna apelowali o zaostrzenie kar. Dwa miesiące temu w Sejmie rozpoczęła się debata o systemowych rozwiązaniach, które miałyby pomóc w jeszcze lepszej ochronie praw zwierząt. Prowadzi je nowy Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Pomysły są rozmaite – to na przykład powołanie rzecznika praw zwierząt lub policji ds. zwierząt, działacze i politycy zastanawiają się także nad zakazem występów dzikich zwierząt w cyrkach. W tym roku ma odbyć się kongres ds. zwierząt, podczas którego zostaną zaprezentowane propozycje zmian w polskim prawie. 

Źródło: wroclaw.wyborcza.pl

Fot. główne: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.