Zmiany klimatu Szerszeń azjatycki w Słowacji. Czy przyleci też do Polski? 10 października 2024 Zmiany klimatu Szerszeń azjatycki w Słowacji. Czy przyleci też do Polski? 10 października 2024 Przeczytaj także Zmiany klimatu Polskie łosie uciekają do Niemiec. Stres wodny wpływa na migrację ssaków Łosie z Polski, osiągające nawet 700 kilogramów masy, coraz śmielej przekraczają zachodnią granicę i przedostają się do Niemiec. Choć jeszcze w średniowieczu był to ich naturalny obszar życia, to dziś ich stopniowy powrót po wiekach nieobecności odkrywa ekologiczną prawdę o stanie polskiego środowiska. Wysychające mokradła i pogłębiający się stres wodny stają się problemem dla coraz większej liczbę gatunków. Zmiany klimatu W Indiach za gorąco, żeby pracować. 50 najgorętszych miast świata w jednym kraju Nauczyciele w szkołach w Nowym Delhi otrzymali polecenie regularnego używania dzwonka, aby przypominać uczniom o piciu wody. Temperatury w stolicy Indii sięgnęły już 44°C, co oznacza zaledwie kilka stopni mniej niż rekordowe 52,3°C odnotowane w 2024 roku, a największe upały mają dopiero nadejść. W Palarikowie w Słowacji znaleziono gniazdo szerszenia azjatyckiego – pogromcy pszczół i os, który pojawił się po raz pierwszy w Europie 20 lat temu. Czy jest groźny dla ludzi? Reklama Szerszeń azjatycki blisko Polski Pierwsze gniazdo szerszenia azjatyckiego znaleziono w 3 dni. Pozwoliła na to współpraca ekspertów krajowych i zagranicznych, którzy wykorzystali technikę telemetrii, czyli śledzenia toru lotu, znaczniki naklejane na już schwytanych szerszeniach azjatyckich oraz dron. Znalezione gniazdo miało ok.80 cm wielkości. Mogło w nim przebywać 2 tys. osobników, z czego 500 to królowe. –Nie są jeszcze dorosłe, wylatują zwykle w listopadzie, grudniu, w zależności od aktualnej pogody. Teraz jest optymalny moment na ich utylizację – powiedział Peter Fedor, entomolog z Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie. Utylizacja odbyła się w nocy, ponieważ to wtedy do gniazda przylatują szerszenie. Aby móc pozbyć się inwazyjnego gatunku, konieczne były drabiny i drążki teleskopowe, gdyż siedziba szerszeni znajdowała się na wysokości 20 metrów. Za pomocą specjalnych rurek na gniazdo został zaaplikowany środek eliminujący szerszenie. Zdaniem entomologa, obecnie jedyną możliwą opcją jest tłumienie inwazyjnego gatunku. Nie będziemy eliminować populacji w ciągu najbliższych kilku lat, przyzwyczaimy się do obecności tego szerszenia tutaj i będziemy jedynie udoskonalać metody, które pozwolą nam złagodzić skutki – poinformował Fedor. Zobacz też: Pszczoła karłowata pojawiła się w Europie. Czy może stanowić zagrożenie? Szerszeń azjatycki – co warto o nim wiedzieć? Ten gatunek szerszenia naturalnie występuje w Chinach, Indiach i Azji Południowo-Wschodniej. Swoją ekspansję na kontynent europejski rozpoczął na początku XXI wieku, a konkretniej – w 2004 roku, kiedy pojedyncza królowa ukryła się w kontenerze z ceramiką, który przybył z Chin do portu w Bordeaux we Francji. Jego pojawienie się zagraża lokalnym populacjom pszczół i os. Ekspansję ułatwiają mu zmiany klimatu. Dawniej wiele europejskich regionów było dla niego za zimne, jednak z uwagi na globalne ocieplenie to się zmieniło. W 2010 roku przybył do Hiszpanii, w 2011 r. do Portugalii i Belgii, zaś w 2014 r. – do Włoszech. W 2016 roku znaleziono go w Wielkiej Brytanii, a rok temu – w Niemczech. Wygląda więc na to, że prędzej czy później pojawi się w Polsce. Zdaniem ekspertów, szerszeń azjatycki nie jest agresywny wobec ludzi. Wyjątek stanowią sytuacje, kiedy poczuje się zagrożony. Jego użądlenie może być bardzo bolesne i szczególnie niebezpieczne dla osób uczulonych na jego jad. Z kolei na terenach, które zajmuje, zabija pszczoły miodne, osy i bzygi. Co więcej, terroryzuje je – osacza ule i znienacka rzuca się na swoje ofiary. Te zlęknione nie mogą szukać pożywienia i pozostają w ulu. Szerszeń azjatycki stanowi zatem ogromne zagrożenie dla pszczelarstwa i różnorodności biologicznej. Walka z inwazją szerszenia azjatyckiego stała się priorytetem dla wielu państw europejskich – te, w których już się pojawił, organizują specjalne kampanie na rzecz zatrzymania rozprzestrzeniania się tego inwazyjnego gatunku. Na specjalnych stronach każdy można zgłosić czas i miejsce jego obserwacji, ponieważ każda informacja na temat jego występowania pozwala zyskać większą kontrolę nad inwazją. Czytaj też: Osy, pszczoły, szerszenie – co zrobić w przypadku użądlenia? Źródło: rmf24.pl, naukawpolsce.pl, zielony.onet.pl Fot.: Canva (TomasSereda/Getty Images) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.