Jak chronić owady zapylające?

Obecnie wiele gatunków owadów zapylających zagrożonych jest wyginięciem. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest człowiek i jego działalność, doprowadzająca do zmian środowiska naturalnego. W jaki sposób chronić te pożyteczne owady?

Co zagraża pszczołom i innym zapylaczom?

Środowisko, w którym żyją latający zapylacze, na skutek działalności człowieka ulega ogromnym przekształceniom. Zmiany te mają negatywny wpływ na owady. Bardzo duże zagrożenie stanowią pestycydy, ograniczony dostęp do pokarmu czy choroby. Ale dopiero gdy pszczoły zaczęły masowo ginąć, świat zainteresował się tym problemem.

Dlaczego warto dbać o owady zapylające?

Efektem zapylania przez pszczoły oraz inne owady są zwiększone plony. Zapylone nasiona dają duże, dobrej jakości owoce o wysokiej zawartości witamin oraz o zwiększonej trwałości. Stosowanie szkodliwych środków ochrony roślin, zanieczyszczenie środowiska oraz niszczenie zadrzewień, czy nieużytków sprawia, że owady te giną.

Nie tylko pszczoły zapylają kwiaty!

Zapylanie jest podstawą owocowania i znacząco wpływa na jakość uzyskanych zbiorów. Większość gatunków drzew owocowych i warzyw jest wyłącznie lub prawie wyłącznie owadopylna. Najpopularniejszym owadem łączonym z zapylaniem kwiatów jest pszczoła miodna, ale to nie jedyne pracowite zwierzę, który przenosi pyłek.

Minister rolnictwa pozwala na trucie pszczół!

Od 2013 roku obowiązywał w Polsce zakaz stosowania neonikotynoidów w rzepaku. Dlaczego? Pestycydy te są wyjątkowo niebezpieczne dla pszczół – zabijają je. Oprócz tego, substancje są groźne również dla innych stworzeń – m. in. dla dżdżownic i mrówek. Od 16 lipca 2018 roku rolnicy mogą bez przeszkód stosować neonikotynoidy.

Pasieka w fabryce Volkswagena

„Nasz zakład we Wrześni zajmuje powierzchnię 220 ha. Od początku naszym celem jest promowanie zrównoważonych inwestycji, co potwierdza uzyskanie certyfikatu niemieckiego Towarzystwa na rzecz Zrównoważonego Budownictwa. Kiedy pracownicy zaproponowali wykorzystanie części terenów zielonych pod łąkę miododajną, pomyślałem, że to doskonały pomysł. Cześć naszego terenu obsialiśmy roślinami kwiatowymi, w tym lawendą, a nasi pracownicy przygotowali ule dla 25 rodzin pszczelich”, powiedział Ralf Nitzschke, dyrektor fabryki.