Zawdzięczamy im co trzecią łyżkę jedzenia! Jak chronić zapylacze?

Zawdzięczamy im co trzecią łyżkę jedzenia! Jak chronić zapylacze?

Bez zapylaczy życie na Ziemi w obecnej formie byłoby niemożliwe. Dlatego powstaje szereg inicjatyw, które mają na celu ochronę tych pożytecznych owadów. Na rzecz zapylaczy działa m.in. Fundacja Pszczoła Musi Być.

Podcast

Na pomoc zapylaczom

Fundacja Pszczoła Musi być powstała w 2020 roku. Działa na rzecz podniesienia świadomości ekologicznej, szczególnie w temacie pomocy owadom zapylającym.

– Edukujemy przez Social Media, w czasie spotkań, np. w szkołach czy przedszkolach. Prowadzimy również blog, w którym poruszamy tematykę związaną z ochroną przyrody w skali mikro (przez pojedynczego człowieka), jak i makro (przedsiębiorstwa, prawodawstwo)wyjaśniają członkowie fundacji.

Zwracają też uwagę na znaczenie łąk kwietnych. Zachęcając do tej idei, jeśli chodzi o przestrzenie miejskie, a w mniejszej skali do przebudowy myślenia o własnym ogrodzie. W przyszłym roku fundacja planuje uruchomienie programu zakładania łąk kwietnych.

Zostań mecenasem pszczół

Sztandarowym działaniem fundacji jest program adopcji rodzin pszczelich, czyli tworzenia nowych pszczelich rodzin i zakładania pasiek. To inicjatywa skierowana do firm, organizacji i instytucji.  Fundacja zakłada i prowadzi pasiekę ekologiczną i dba o to, żeby pszczoły miały dobre warunki do życia i pracy. Firma na bieżąco otrzymuje informacje na temat tego, co się dzieje w pasiece, a po okresie miodobrania dostaje miód.

Ostatnia z założonych pasiek powstała w jednym z najczystszych zakątków Polski, czyli na Warmii. To efekt współpracy z firmą Tikkurila

Pasieka to pięć uli wykonanych z miejscowego drewna. Zostały one pomalowane wodorozcieńczalną emalią Tikkurila Everal Aqua. W czerwcu w pasiecie zamieszkała nowa, pszczela rodzina, która przez cały rok pozostanie pod opieką doświadczonych pszczelarzy.

Wcześniej fundacja współpracowała także z firmą Viessmann.

Czym jest ekologiczna pasieka?

Pasieka ekologiczna, to taka, która spełnia wymogi dotyczące certyfikacji. Między innymi te dotyczące położenia. Może znajdować się tylko na terenie, który w promieniu 3 km porośnięty jest dziką roślinnością, a jeśli znajdują się tam uprawy rolne, muszą być to uprawy ekologiczne. Inne wytyczne mówią o budowie ula, sposobie dokarmiania pszczół, walce z chorobami i pasożytami pszczół.

W naszym przypadku używamy zwrotu pasieka ekstensywna. Oznacza to, że jej działanie z założenia nie jest ukierunkowane na produkcję miodu – chociaż oczywiście pszczoły go robią. Celem jest skupienie się na samej populacji pszczelej i jej maksymalnym rozbudowaniu. W tym celu tworzymy nowe rodziny pszczele, robiąc tzw. odkłady, co pozwala nam stale powiększać liczbę pszczół w ulach, ale oznacza też, że pozysk miodu jest mniejszy, bo jest on wykorzystywany jako pokarm i zabezpieczenie na czas zimowania dla nowych rodzin pszczelichwyjaśnia fundacja.

Pomoc na wagę złota

Bez zapylaczy czeka nas katastrofa. Zachwieje się cały łańcuch pokarmowy. Znikną niektóre gatunki roślin i zwierzęta, które się nimi żywią. Jak zatem możemy je chronić?

Nie tępiąc środkami „ochrony” roślin, insektycydami, nie wyrzucając ze swojego ogrodu os, nie niszcząc naturalnych siedlisk pszczół dzikich, adoptując pszczele rodziny, zakładając łąki kwietne, urozmaicając nasadzenia przydomowe, pozostawiając część ogrodu w stanie naturalnym lub przekształcając na siedliska, uczestnicząc w inicjatywach lokalnych skierowanych na działania proekologiczne, kupując płody rolne z gospodarstw lokalnych i ekologicznych czytamy na stronie fundacji. 

Źródło: pszczolamusibyc.pl, ekobartnik.pl

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.