błękitny węgiel

Termomodernizacja wyparła błękitny węgiel

Smog przyczynia się według statystyk nawet do 40 tysięcy przedwczesnych zgonów w skali roku. Nic więc dziwnego, że polski rząd pod naciskami Unii Europejskiej zmuszony jest szukać efektywnych rozwiązań, które mogłyby zapobiec ciągłemu pogarszaniu się jakości powietrza. Po ostatnim wystąpieniu premiera Morawickiego stało się jasne, że Polska obrała kierunek na termomodernizację, ale czy słusznie?

Niewątpliwie termomodernizacja jest w stanie przyczynić się do poprawy jakości polskiego powietrza, ale nie brakuje sceptycznych opinii oraz innych pomysłów na rozwiązanie tego problemu. Jednym z nich jest tzw. „błękitny węgiel”, opracowany w Zabrzu, który miał być idealnym kompromisem pomiędzy nawykami grzewczymi Polaków, a działaniami chroniącymi polskie powietrze.

Błękitny węgiel jest tak naprawdę przetworzonym węglem kamiennym. Podczas spalania w temperaturze 450 stopni Celsjusza pozbawiony został dużej części trujących substancji, których uwalnianie się do atmosfery przyczyniało się właśnie do powstawania smogu.  Dodatkowo w procesie obróbki termicznej zwiększono jego efektywność energetyczną.

Niestety, jak mówi dla portalu money.pl Sławomir Stelmach, dyrektor Centrum Badań Technologicznych Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, potencjał projektu nie został wykorzystany. W ubiegłym roku czternaście małopolskich gmin zgłosiło się do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w celu uzyskania dofinansowania na rzecz zakupu bardziej ekologicznej odmiany węgla. Do dziś nie uzyskały one odpowiedzi, alarmuje dziennik Fakt.

Błękitny węgiel jest droższy o ok. 30% od klasycznego węgla. Według analizy money.pl, gdyby pieniądze przeznaczone na termomodernizację wydać na dopłaty do zakupu błękitnego węgla, środków pieniężnych wystarczyłoby na 40 lat.

 

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: