Elektromobilność Tesla S spłonęła pod Wałbrzychem 13 września 2018 Elektromobilność Tesla S spłonęła pod Wałbrzychem 13 września 2018 Przeczytaj także Polska Polska nauka poprawia pozycję mimo ograniczonych środków. KEN podsumowuje wyniki uczelni w latach 2022-2025 Polska nauka poprawia swoją pozycję na świecie, choć od lat zmaga się z niedostatecznym finansowaniem. Według Komisji Ewaluacji Nauki (KEN) około 70% ocenianych dyscyplin awansowało w międzynarodowych rankingach, a niemal 90% jednostek uzyskało oceny pozwalające na dalsze prowadzenie szkół doktorskich. Jednocześnie środowisko akademickie podkreśla, że poprawa wyników nie oznacza rozwiązania problemów polskiej nauki. Elektromobilność Mniej wadliwych baterii w samochodach. Koreańczycy przyspieszają kontrolę produkcji Naukowcy z Koreańskiego Instytutu Zaawansowanych Nauk i Technologii (KAIST) opracowali nową metodę wykrywania różnic w grubości elektrod baterii litowo-jonowych. Technologia ta pozwala na identyfikację defektów produkcyjnych z precyzją odpowiadającą nanometrom. Według badaczy dokładniejsza kontrola elektrod może ograniczyć ryzyko wad sprzyjających przegrzewaniu się baterii. Ostatnio o awariach i wypadkach Tesli słychać stosunkowo często. Zaraz po premierze Tesli S doszło do kilku pożarów. Nie zdarzały się one często, ale nie umknęły uwadze mediów. Za przyczynę incydentów uznano zwarcia, które powstawały w podłodze samochodu podczas uderzeń spodu o podłoże w trakcie szybkiej jazdy. Producent zdecydował się zamontować wtedy dodatkową tytanową osłonę na akumulatory. Reklama Do jednego z incydentów z udziałem Tesli S doszło również w Polsce. Zdarzenie miało miejsce w Boguszowie Gorce, w pobliżu Wałbrzycha. 9 września, kilka minut po godz. 17 znajdujący się na parkingu przy wyciągu narciarskim samochód zaczął płonąć. Nie ustalono jeszcze, co było przyczyną pożaru. Policja nie wyklucza nawet podpalenia przez samego właściciela. Ogień zajął całą konstrukcję samochodu bardzo szybko. W akcji gaśniczej udział brały aż 4 zastępy straży pożarnej, jednak nie udało się uratować granatowego elektryka. W związku z tym, że samochody tego typu posiadają ogniwo elektryczne, to generują bardzo wysokie napięcie, które utrudnia ich gaszenie. Na szczęście w całym zdarzeniu nikt z ludzi znajdujących się w pobliżu samochodu nie ucierpiał. Można mówić jedynie o stratach finansowych właściciela auta. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.