Trzy nowe pojazdy elektryczne, na które warto zwrócić uwagę w 2019 roku

W 2018 roku na rynku pojawiło się wiele ciekawych pojazdów elektrycznych. Elektromobilność nadal się rozwija, więc w obecnym roku czekają nas kolejne interesujące premiery.

Lynk&Co 01

Nowy model 01 od Lynk&Co został zaprojektowany i wyprodukowany w całości w Chinach. Konstrukcja zapowiada się bardzo obiecująco. Nowe auto oparte jest o platformę Volvo XC40 i składane będzie na tych samych liniach, na których auta dla szwedzkiego koncernu.

Samochody marki Lynk&Co mają być budowane także w USA i Belgii. Obie marki – Lynk&Co oraz Volvo, są w posiadaniu chińskiego holdingu Geely. Planuje on wprowadzić samochody tych marek na różnych rynkach, co podyktowane ma być demografią i zabiegami marketingowymi firmy.

Elektryczne Porsche Taycan

Wersja produkcyjna pierwszego elektrycznego Porsche Taycan zaprezentowana została już w zeszłym roku. W tym roku auto ma trafić do produkcji.

Firma obiecuje, że nowy Taycan będzie szybki. Ma dobrze radzić sobie nawet na bezdrożach w wersji rajdowej. Pytanie, czy nowe sportowe auto będzie szybsze niż Tesla – tego dowiemy się dopiero wtedy, gdy samochody zmierzą się na torze.

Pierwszy elektryczny Harley Davidson – Livewire

Jak wskazują analitycy Harley-Davidson, jako firma radzą sobie niezbyt dobrze na rynku. W dalszej perspektywie legendarnej spółce może grozić upadłość. Jest to tym smutniejsze, że przygotowuje ona właśnie elektryczny motocykl. Miejmy nadzieję, że Harley Davidson Livewire wejdzie do sprzedaży, zanim firma upadnie.

Harley wkłada wiele trudu, by Livewire okazał się sukcesem. Niestety – jak wskazują znawcy branży – niewielkie są szanse na to, że będzie to tak ogromny sukces, jak zeszłoroczna premiera Zero SR. Może jednak ogromna rozpoznawalność marki, liczba akcesoriów czy kult otaczający Harleya pozwoli Livewire osiągnąć sukces rynkowy.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Gwiazdor serialu „Beverly Hills, 90210” został pochowany w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów

Luke Perry, aktor najbardziej znany z roli Dylana McKaya w serialu „Beverly Hills, 90210”, zmarł w marcu tego roku na skutek udaru. Sophie Perry, córka aktora, podzieliła się za pomocą mediów społecznościowych ostatnią wolą swojego ojca: był nią ekologiczny pochówek w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów.