Zmiany klimatu Tundra w Arktyce traci zdolność pochłaniania CO₂. Emisje rosną przez zmiany klimatu 10 czerwca 2025 Zmiany klimatu Tundra w Arktyce traci zdolność pochłaniania CO₂. Emisje rosną przez zmiany klimatu 10 czerwca 2025 Przeczytaj także Zmiany klimatu Rok 2025 potwierdza trend. Klimat wchodzi w nową fazę balansując na granicy bezpieczeństwa Rok 2025 zapisał się w historii jako trzeci najcieplejszy od początku pomiarów. To zdaniem klimatologów nie jest już jedynie anomalia, lecz sygnał trwałej zmiany. Globalna temperatura coraz częściej kształtuje się wokół poziomu 1,5°C powyżej normy z epoki preindustrialnej, a to jak podkreślają eksperci, oznacza, że świat zbliża się do granic, po których przekroczeniu skutki zmian mogą stać się nieodwracalne. Zmiany klimatu Kwiaty nie czekają na wiosnę. Kwitnienie w zimie pokazuje utratę naturalnego rytmu przyrody Zakwitające w środku zimy stokrotki jeszcze niedawno były ciekawostką, dziś stają się coraz częstszym zjawiskiem. Dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że rośliny reagują na ocieplenie klimatu szybciej, niż sądzono, a sygnały te mogą wkrótce stać się równie widoczne także w Polsce. Tundra arktyczna pokrywająca znaczną część półkuli północnej stała się źródłem netto dwutlenku węgla. Podobnie jak samochody, pociągi i samoloty emituje CO2, jednak proces ten jest niekontrolowany i nieodwracalny bez ingerencji z zewnątrz. Za sprawą rosnącej temperatury zaczęła uwalniać dwutlenek węgla, który wcześniej magazynowała w glebie. Reklama Zmiany klimatu odwracają lasy przeciwko nam Raport na temat niepokojącego zjawiska opublikowała Narodowa Agencja ds. Oceanów i Atmosfery. To nie pierwszy przypadek, gdy natura w reakcji na zmiany klimatu sama zaczyna się do nich dokładać. Od 2016 roku Brazylijska Amazonia również jest źródłem netto dwutlenku węgla. W przypadku lasów deszczowych czynnikiem sprzyjającym jest przekształcanie ich w tereny rolnicze, co zmniejszyło powierzchnię Amazonii o 17%. Redukcja wysokich, wilgotnych drzew i zastąpienie ich suchymi pustkowiami doprowadziła do przegrzania terenu i zmniejszenia parowania wody. Zarówno Puszcza Amazońska, jak i arktyczna tundra pochłaniały dwutlenek węgla przez tysiące lat. Zmiana nastąpiła na skutek wzrostu średniej temperatury na Ziemi, spowodowanej działalnością człowieka. Susze i pożary sprzyjają uwalnianiu do atmosfery dwutlenku węgla i metanu. Środowiska, które odgrywały kluczową rolę w pochłanianiu CO2, obecnie zaczynają go uwalniać. Zachodzące Słońce czerwone od dymu – skutki pożarów w Kanadzie odczuwalne w Europie Olbrzymie magazyny CO2 w Arktyce i Amazonii Rośliny porastające lądowe obszary Arktyki pochłaniały dwutlenek węgla przez tysiące lat. Wraz ze wzrostem temperatury powietrza przy powierzchni zamarznięta gleba zaczęła topnieć, uwalniając CO2 i metan, które wcześniej magazynowała. W samej wiecznej zmarzlinie Arktyka przechowuje około 124 miliardów ton węgla organicznego, czyli dwukrotność ilości znajdującej się obecnie w atmosferze planety. Puszcza Amazońska zawiera kolejne 124 miliardy ton węgla. Ta wspólna wartość przewyższy emisję pochodzącą z całego dostępnego ludzkości transportu i najprawdopodobniej może zniweczyć dotychczasowe oszczędności emisji uzyskane np. dzięki elektromobilności. Jak poradzimy sobie z konsekwencjami? W miarę wzrostu globalnych temperatur może dojść do przesiedlenia ogromnej ilości ludzi zamieszkujących tereny dotknięte pożarami, pustynnieniem, wysychaniem rzek i utratą dostępu do wody pitnej. Takie scenariusze już mają miejsce, przykładem są mieszkańcy South Park w Seattle. Nisko położone miasteczko, od lat zanieczyszczane przez okoliczny przemysł już raz padło ofiarą podtopień w 2022 roku. Rzeka Duwamish osiągnęła rekordowy poziom, ponad 13 stóp, czyli o 4 stopy więcej niż zwykle podczas przypływu. Obecnie trwa tam budowa wału ochronnego oraz systemu odprowadzania wody, jednak mieszkańcy liczą się z tym, że w najbliższych latach przesiedlenie może być nieuniknione. Upadają również firmy ubezpieczeniowe, zwłaszcza na Florydzie, gdzie regularnie dochodzi do huraganów. W ostatnich latach ponad 30 firm wycofało tam możliwość ubezpieczenia domu. Najwięcej działalności zamyka się w Kalifornii i na Florydzie, właściciele gospodarstw domowych tracą ubezpieczenia już w 9 stanach, a stawki ciągle rosną. Przyczyną tego zjawiska jest ocieplenie klimatu, które napędza ekstremalne katastrofy atmosferyczne i naturalne. Zjawiska takie jak powodzie i pożary doprowadzają do wielu ludzkich tragedii, nawet takich jak utrata dachu nad głową. A w dobie kryzysu na rynku ubezpieczeniowym właściciele domostw nie mają finansów na ich odbudowę. To tylko część konsekwencji, które w pierwszej kolejności dotkną społeczności zamieszkałe w najbardziej zagrożonych obszarach. Zmiany klimatu zagrożą nie tylko ich bezpieczeństwu i stabilności życiowej, ale i uniemożliwiają skorzystanie z pomocy firm ubezpieczeniowych, które będą likwidowane, jedna po drugiej. Działalność człowieka uderzająca w takie miejsca jak arktyczna tundra i Puszcza Amazońska sprawiła, że dotychczasowe naturalne pochłaniacze CO2 zaczęły przekształcać się w jego źródła. Chociaż proces ten już się rozpoczął jego spowolnienie nadal jest realne. Priorytetem powinna być wzmożona ochrona lasów i puszcz, które powinny znów stać się naturalnymi pochłaniaczami dwutlenku węgla. Zobacz też: Zbiory muzealne ujawniają historię zanieczyszczeń. Nowe narzędzie dla naukowców Źródło: CounterPunch Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.