Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Umowa koalicyjna a OZE. Jak zielony będzie nowy rząd?

Umowa koalicyjna a OZE. Jak zielony będzie nowy rząd?

Za nami pierwsze posiedzenie sejmu X kadencji. Znamy już marszałka i wicemarszałków niższej izby parlamentu. Choć misję stworzenia rządu otrzymał dotychczasowy premier Mateusz Morawiecki, jego gabinet najpewniej nie otrzyma poparcia sejmu i nową Radę Ministrów stworzą dotychczasowe partie opozycyjne: KO, PSL, Polska 2050 oraz Lewica. Ugrupowania te podpisały w piątek 10 listopada umowę koalicyjną, której treść może poznać każdy obywatel. Co nowa koalicja rządząca ma do powiedzenia w temacie OZE, energetyki i ochrony środowiska?

CFF OPP 450 250 1CFF baner poziom B3 CFA 8.02
Reklama

“Kryzys klimatyczny jest niezaprzeczalnym faktem”. Ważne stanowisko w umowie koalicyjnej

Szczegóły współpracy KO, Lewicy i Trzeciej Drogi w kontekście energetyki i środowiska szczegółowo opisują punkty 8. i 9. umowy koalicyjnej. Wyjątkowo istotny na poziomie deklaratywnym jest początek pierwszego z tych punktów:

– Przyśpieszający kryzys klimatyczny jest niezaprzeczalnym faktem, podobnie jak to, iż to działania człowieka są jego główną przyczyną. Będziemy zgodnie współpracować na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym oraz ograniczenia ich wpływu na życie mieszkańców Polski. W szczególności, strony Koalicji są zdeterminowane do przyspieszenia zielonej transformacji energetycznej – czytamy w umowie koalicyjnej.

Uwagę zwraca wyraźne i pozbawione niedomówień uznanie istnienia kryzysu klimatycznego i jego antropogenicznego charakteru. W dalszej części padają deklaracje rozwijania “czystej i taniej energii”, co ma być zapewnione przez zwiększenie udziału OZE w produkcji elektrycznej. Koalicja zapowiada poparcie zarówno dla energetyki wiatrowej, fotowoltaiki i biogazowni. W przypadku pierwszego z tych sektorów padają słowa o “uwolnieniu potencjału” na lądzie.

– Sprawdź, jak na transformację energetyczną patrzą przedstawiciele branży: Zielona cała naprzód – transformacja energetyczna z różnych stron branży

Słowa te można traktować jako miękką zapowiedź zniesienia zasady 10H. Prawo to obowiązuje od roku 2016. Zgodnie z nim, dziesięciokrotność wysokości elektrowni wiatrowej to minimalna odległość tego typu inwestycji od istniejących zabudowań mieszkalnych i form ochrony przyrody. W marcu tego roku na skutek nowelizacji ustawy turbiny można już stawiać nie bliżej niż 700 m od domów, o ile zezwoli na to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Oczywiście ciężko słowa o “uwolnieniu potencjału” traktować jako konkretną obietnicę zniesienia lub zmiany tych przepisów, ale możemy podejrzewać, że koalicyjny rząd najpewniej podejmie jakieś działania w tym temacie.

Atom i ochrona przyrody 

Strony umowy koalicyjnej deklarują również opracowanie założeń dla “spójnego programu rozwoju energetyki jądrowej” i określenie jego finansowania. Już pod koniec ubiegłego miesiąca politycy KO czy Polski 2050 zapowiadali audyt budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Lubiatowie-Kopalinie. Nowy rząd będzie chciał szczegółowo przejrzeć umowy z amerykańskimi dostawcami technologii i wykonawcami, firmami Westinghouse i Bechtel.

Kluczowe może okazać się słowo “spójny” w odniesieniu do programu rozwoju atomu. Aktualnie oprócz planowanej przez państwowe organy dużej elektrowni, na nuklearną scenę wkraczają również spółki skarbu państwa, takie jak Orlen czy KGHM. Te podmioty planują budowę własnych małych reaktorów SMR. Możliwe, że pod pretekstem spójności rozwoju atomu w Polsce nowy rząd będzie chciał zrewidować te plany, co niekoniecznie oznacza całkowite od nich odejście. Jakiś czas temu podczas rozmowy w Radiu ZET Andrzej Domański z PO nie wykluczył obecności SMR w planowanym przez Platformę miksie energetycznym.

– A o możliwym audycie elektrowni jądrowej przez partie opozycyjne pisaliśmy tu: Polski atom z decyzją lokalizacyjną. Czy przyszły rząd spowolni powstanie elektrowni?

W punkcie 9. umowy otrzymujemy wyraźną zapowiedź “poprawy poziomu ochrony polskich lasów, rzek i powietrza”. Pada konkretna liczba: 20% najcenniejszych obszarów leśnych ma zostać wyłączonych z wycinki. Dodatkowo zwiększona zostanie powierzchnia parków narodowych. Umowa koalicyjna zakłada też społeczny nadzór nad lasami oraz stworzenie programu ochrony bagien i torfowisk. Ważna w kontekście energetycznym jest zapowiedź całkowitego zakazu spalania drewna w energetyce zawodowej. Oznacza to, że elektrownie na leśną biomasę czekają wielkie zmiany lub likwidacje.

Ten punkt zawiera również deklaracje walki ze smogiem. Brak tu konkretów, mowa jedynie o przyspieszeniu “procesu wymiany źródeł ciepła oraz termomodernizacji”, a także niezbędnych zmianach w programie Czyste Powietrze. Jakie miałyby to być zmiany? Na razie nie wiadomo.

Energetyka prosumencka jednym z fundamentów rynku

Umowa koalicyjna rysuje wizję Polski, gdzie jednym z fundamentów rynku energetycznego mają być prosumenci. W samej umowie brak co prawda konkretów, jednak w okresie przedwyborczym KO umieściła w swoim programie “przywrócenie korzystnych zasad” rozliczania prądu trafiającego z przydomowej fotowoltaiki do sieci energetycznych. Choć brzmi to jak chęć wycofania się z obowiązującego aktualnie net-billingu i powrót do net-meteringu, ze względu na przepisy unijne nie jest to jednak możliwe. KO proponuje więc gwarantowaną cenę energii dla prosumentów, a dodatkowo kredyt 0% na zakup i montaż fotowoltaiki. Oczywiście ciężko stwierdzić, czy i w jakiej formie przedwyborcze zapowiedzi konkretnej partii przetrwają koalicyjne negocjacje. W samej umowie między KO, Lewicą i Trzecią Drogą brak konkretów na ten temat.

Podsumowując: wszystkich miłośników OZE i ochrony środowiska powinno cieszyć uznanie w umowie koalicyjnej antropogeniczności zmian klimatu. Ponadto warto zwrócić uwagę na trzy mocne konkrety: objęcie 20% najcenniejszych obszarów leśnych zakazem wycinki, zwiększenie powierzchni parków narodowych oraz zakaz spalania drewna w energetyce zawodowej. Reszta deklaracji to bardzo ogólne obietnice, choć w przypadku niektórych z nich (“spójna” polityka atomowa, “uwolnienie potencjału” lądowej energetyki wiatrowej czy prosumenci jako “fundament” rynku energetycznego) da się wysnuć bardziej konkretne przypuszczenia, dotyczące działań przyszłego rządu. Oczywiście wyborcze obietnice zweryfikuje czas i polityczne przetasowania. Wszystkie strony koalicji udostępniły treść umowy na swoich stronach internetowych. Warto przez najbliższe cztery lata zaglądać do tego dokumentu i weryfikować działania polityków.

Źródło: polska2050.pl, cire.pl, portalsamorzadowy.pl, green-news.pl

Fot. polska2050.pl, Canva (tuogiornophotography, doidam10, 시선)

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.