Wiadomości OZE Utrzymanie elektrowni węglowych będzie kosztować polskich odbiorców więcej, niż sądzono 16 listopada 2018 Wiadomości OZE Utrzymanie elektrowni węglowych będzie kosztować polskich odbiorców więcej, niż sądzono 16 listopada 2018 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Wyniki pierwszej aukcji na rynku mocy przyniosły świetne wiadomości dla spółek energetycznych, za bezpieczeństwo dostaw przyjdzie nam jednak słono zapłacić. Założony przez rząd budżet może okazać się za mały. Reklama Hasło „rynek mocy” jest już chyba znane każdemu kto interesuje się energetyką, więc nie będziemy go tu szczegółowo objaśniać. Najkrócej mówiąc, jest to mechanizm, który służy stymulowaniu niezbędnych inwestycji w źródła energii, w sytuacji w której firmy nie mają zamiaru ich budować lub modernizować, bo warunki finansowe są mało zachęcające. Operator systemu energetycznego, czyli Polskie Sieci Elektroenergetyczne, przeprowadza aukcje dzięki którym zwycięzcy mogą uzyskać dodatkowe przychody, a w zamian muszą zapewnić moc potrzebną w systemie na każde wezwanie PSE. Za rynek mocy odbiorcy zapłacą w formie kolejnej pozycji na rachunku za prąd – opłaty mocowej. Przeprowadzona wczoraj aukcja rozstrzygnęła się stosunkowo szybko – choć planowano piętnaście rund, wystarczyło pięć. Szczegółową cenę poznamy dopiero w piątek lub poniedziałek, wiadomo jednak, że mieści się w przedziale miedzy 218,56 a 240,40 zł za kilowat. Co już wiemy? Spółki energetyczne podały, ile mocy udało im się zakontraktować. Na razie nie komentują wyników. PGE ma 1994 MW w nowych elektrowniach na 15 lat, nie mniej niż 2698 MW bloków zakontraktowanych na 5 lat i jeden o mocy 280 MW na siedem lat. To będą jednostki modernizowane. Ponad 7 tys. MW to bloki istniejące zakontraktowane na rok. Wygląda na to, że udział w aukcji wzięły jako jednostki nowe dwa budowane bloki w Opolu ( łącznie 1800 MW) oraz coś małego. Nie brał w niej za to udziału blok w Turowie na węgiel brunatny, również budowany. Być może wystartuje w jednej z kolejnych dwóch aukcji pod koniec listopada i grudnia. Enea dostanie kontrakt na 15 lat dla nowego bloku w Kozienicach oraz pięcioletnie umowy dla 2,5 tys. MW. To prawdopodobnie stara elektrownia w Kozienicach. Połaniec wystartuje więc raczej w kolejnej aukcji. Tauron nie podał liczby zakontraktowanych megawatów, lecz prognozy przychodów, ale można z tego z grubsza wyliczyć, że umowy mocowe dostanie ok. 2,3 tys. MW. Jak nieoficjalnie dowiedział się portal WysokieNapiecie.pl zarówno nowo budowany blok w Jaworznie (910 MW) jak i EC Stalowa Wola ( 460 MW) załapały się na kontrakty. Z naszych informacji wynika też, że Tauron zgłosił mniej bloków niż mógł, dlatego że ok. 800 MW nie będzie modernizowane i dostosowane do unijnych norm środowiskowych. Dostanie okresy przejściowe i po przepracowaniu określonej liczby godzin trzeba będzie je zamknąć. Energa ma zakontraktowane 977 MW, z czego 585 to umowy pięcioletnie (zapewne część bloków Elektrowni Ostrołęka). Reszta to roczne kontrakty dla jednostek istniejących oraz DSR. Zespół Elektrowni PAK uplasował na aukcjach 587 MW, ale tylko w umowach rocznych. Czy to zaskoczenie i dlaczego cena jest taka? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.