Walka o Arktykę. Trwa spór o odwierty

Ekologiczni aktywiści walczą z norweskim rządem, by ratować Arktykę. Powołują się na konstytucję i paryskie porozumienie klimatyczne, żądają też zaprzestania wydobycia ropy na Morzu Barentsa.

Do tej pory norweski rząd wydał kilkanaście koncesji na odwierty w Morzu Barentsa, a wydobyciem złóż w tym rejonie interesują się największe światowe koncerny. Sytuacja w perspektywie nadciągającej katastrofy klimatycznej budzi niepokój aktywistów oraz naukowców.

Spór o wydobycie paliw kopalnych ciągnie się od 2016 roku. By ratować Arktykę, która jest jednym z regulatorów klimatu, Greenpeace wraz z organizacjami młodzieżowymi postulują zakaz wydobywania na jej terenie ropy naftowej. Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego. – Skoro politycy nie podejmują działań, by rozwiązać kryzys klimatyczny, to może wyrok sądu ich do tego zmusi – powiedział Gaute Eiterjord z młodzieżowej organizacji ochrony środowiska Natura i Młodzi.

Norweskie władze nie widzą zagrożenia, a w ubiegłym roku sąd przyznał, że zezwalając na odwierty nie złamano konstytucji. Trwający obecnie proces apelacyjny zakończy się w styczniu 2020 roku, a ekolodzy i naukowcy liczą, że wyrok, który zapadnie, będzie korzystny dla Antarktydy.