Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Wesele zero waste, czyli jak się pobrać i nie zaszkodzić planecie

Wesele zero waste, czyli jak się pobrać i nie zaszkodzić planecie

Wesele zero waste, czyli jak się pobrać i nie zaszkodzić planecie

Ślub to wyjątkowy moment, który chcemy zapamiętać na całe życie. Po uroczystości zwykle przychodzi pora na huczną imprezę. Wesele nie jest tanim przedsięwzięciem,  ale oprócz kosztów finansowych może nieść za sobą również koszty środowiskowe. Co zrobić, aby ten wyjątkowy dzień zorganizować w sposób jak najbardziej ekologiczny?

Reklama

Jaki jest ślad węglowy wesela?

Dyskurs o ekologicznych weselach przychodzi do nas z USA. Tam już w 2008 roku Kate L. Harrison wydała “The Green Bride Guide” (“Przewodnik zielonej panny młodej”), gdzie radzi, jak urządzić przyjęcie ślubne w jak najbardziej przyjazny planecie sposób. W Stanach funkcjonuje nawet organizacja Green Wedding Alliance, która skupia związane z branżą weselną firmy działające w sposób przyjazny środowisku. Na stronie internetowej GWA znaleźć można sale, fotografów, firmy cateringowe, salony fryzjerskie czy kwiaciarnie należące do stowarzyszenia.

W Polsce próżno szukać podobnych organizacji, jednak trend powoli znajduje swoich odbiorców. Na portalach branżowych można znaleźć wiele artykułów poświęconych temu zagadnieniu. Ciężko się dziwić – ekologia jest coraz bardziej modna. Świadomość społeczeństwa na temat produkowanych przez nas odpadów czy śladu węglowego rośnie. Jak wysoki jest on w przypadku wesel?

Kate L. Harrison we wspomnianym poradniku podaje, że przeciętne amerykańskie wesele prowadzi do wytworzenia 400 funtów (ok. 182 kg) odpadów i 63 ton dwutlenku węgla. Według artykułu z “The Guardian” ślad węglowy brytyjskiego wesela to średnio 14,5 tony. Ta różnica wynika zapewne z wielkości krajów – w USA na wesela często zjeżdżają się goście z różnych stron bardzo rozległego państwa. Nierzadko na miejsce docierają również samolotami, które są jednym z najbardziej emisyjnych środków transportu.

Suknia z drugiej ręki, warzywa na ozdobę

Ciężko znaleźć podobne dane dla polskiego wesela, jednak można przypuszczać, że nie różni się on szczególnie od danych z chociażby Wielkiej Brytanii. Warto zaznaczyć, że pod kątem produkcji odpadów już teraz stosuje się dobre weselne praktyki – niezjedzone dania często rozdawane są gościom do domów. Jedzenie nie jest dzięki temu wyrzucane, a weselnicy mają z głowy gotowanie następnego dnia.

Ciekawym przykładem ekologicznego wesela jest to, które na łamach “The Guardian” opisała amerykanka meksykańskiego pochodzenia Cindy Villaseñor:

– Wiedziałam, że założę moją suknię ślubną tylko raz, więc szukałam takiej z drugiej ręki. Trafiłam na sekcję z sukniami przykładowymi. Takie suknie najczęściej były wielokrotnie przymierzane. Mogą mieć drobne uszkodzenia i być nieco zabrudzone. Znalazłam pośród nich moją suknię i oddałam ją do czyszczenia i naprawy. W podobny sposób znalazłam welon.

Cindy na przykładzie swojego wesela pokazuje również inne sposoby, aby uczynić swój ślub bardziej przyjaznym dla planety. Nowożeńcy część ozdób weselnych zakupili z drugiej ręki, za pośrednictwem internetowych tablic ogłoszeń. Szklane butelki po napojach posłużyły jako wazony na kwiaty. Oprócz nich do przystrojenia całego miejsca użyto również… warzyw, zebranych z ogródka w miejscu, gdzie odbywała się impreza.

Jak zorganizować wesele przyjazne środowisku?

Mąż Cindy wybrał garnitur, który zarówno w całości jak i w częściach będzie mógł założyć na inne okazje. Sama panna młoda zamiast eleganckich butów, których jak sama twierdzi nie założyłaby drugi raz, wybrała parę wygodnych sandałów. Takie obuwie nosi również teraz, jakiś czas po ślubie.

Na imprezie obecne były elementy meksykańskiej kultury, ważne ze względu na pochodzenie Cindy. Jako bieżniki użyto koców we wzory charakterystyczne dla tego kraju, których brzegi panna młoda samodzielnie zaszyła. W karcie dań znalazły się również tradycyjne potrawy z Meksyku w wegańskich wariantach. Jako prezenty dla gości Cindy i jej mąż wybrali nie zawierające toksyn mydełka zapakowane w biodegradowalny papier pochodzący z toreb na zakupy.

– Chciałam dać gościom coś zużywalnego, co nie będzie po prostu stać na półce i zbierać kurz – mówi Cindy na łamach “The Guardian”.

Bohaterka tekstu twierdzi, że jej wesele zamiast wspomnianych 400 funtów odpadów wyprodukowało ich zaledwie 35 funtów (niecałe 16 kg). Mogło być jednak jeszcze lepiej – Cindy przyznaje, że planowała zrobić kompost z biodegradowalnych naczyń oraz resztek ciasta, ale nie zdążyła tego zrobić ze względu na rozpoczynający się zaraz po przyjęciu miesiąc miodowy.

– Czytaj także: Codziennie na świecie marnuje się miliard posiłków. Niepokojące dane ONZ-u

Źródła: theguardian.com, chicagotribune.com, greenweddingalliance.com, tergo.io, weselezklasa.pl

Fot. Canva (Suzie Boulianne, OlcayErtem, cirano83)

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.